NBP spodziewa się w 2002 słabej presji cenowej

Masa Upadłości Zamojskie Fabryki Mebli S.A.
opublikowano: 2002-07-25 16:04

WARSZAWA (Reuters) - Narodowy Bank Polski (NBP) spodziewa się słabej presji cenowej w tym roku zarówno z popytu wewnetrznego jaki i z zagranicy, podał NBP w kwartalnym raporcie na temat inflacji w okresie styczeń-marzec.

W czerwcu inflacja spadła do rekordowo niskiego poziomu 1,6 procent. Mimo to jednak Rada Polityki Pieniężnej (RPP) postanowiła utrzymać rygorystyczna politykę monetarną z obawie o możliwość wystąpienia presji cenowych ze strony sektora publicznego i konsumpcji krajowej.

Rezultatem było osłabienie popytu ze strony konsumenckiego i inwestycyjnego, co spowodowało obniżenia tempa wzrostu gospodarki w ciągu ostatniego roku.

W tym roku RPP rozpoczęła serię obniżek stóp procentowych. Było to związane z obawami, że presja cenowa może wzrosnąć po drastycznym jej obniżeniu - oficjalne stopy rynkowe są na poziomie o siedem punktów procentowych powyżej inflacji. Jest to jedna z największych różnic w Europie.

"Można oczekiwać, że tempo wzrostu popytu krajowego, a wraz z nim tempo wzrostu PKB będzie od trzeciego kwartału bieżącego roku stopniowo wzrastać. Do końca 2002 roku nie powinno to jednak wywołać presji popytu na wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych" - głosi raport.

RPP uważa, że inflacja będzie nadal na niskim poziomie, co sygnalizuje umiarkowany wzrost tegorocznych cen produkcji, spadające wskaźniki inflacji bazowej, nie rosnące oczekiwania inflacyjne, jak też spadek cen żywności.

"W związku z tym oceniamy, że czynniki podażowe mogą w bieżącym roku przyczynić się do spadku inflacji" - podał NBP. W raporcie podano też, że w średnim terminie utrzymaniu niskiej inflacji sprzyjać także będzie spadek agregatów monetarnych, który miał miejsce w pierwszym kwartale tego roku.

RPP podała także, że w warunkach słabego popytu krajowego i stosunkowo niskiego wzrostu gospodarczego wysoki deficyt sektora finansów publicznych, w krótkim okresie nie powinien skutkować wzrostem cen.

Jednak elementem niepewności w prognozowaniu inflacji stanowi zachowanie banków komercyjnych, jak też wpływ 20-procentowego podatku od oszczędności.

RPP, która ostatnio obniżyła cel inflacyjny na koniec 2002 roku do 2-4 procent z 4-6 procent, podała również, że spodziewa się stopniowego wzrostu inflacji w drugiej połowie tego roku. Nie podała jednak powodów. Analitycy oczekują wzrostu inflacji z powodu tzw efektu bazy.

((Justyna Pawlak, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))