Z raportu BARP 2013 wynika również, że w gospodarce powstaje mniej nowych miejsc pracy, a pracownicy nie wywierają nadmiernej presji na wzrost wynagrodzeń.
Badanie wskazuje, że coraz mniej firm tworzyło nowe miejsca pracy w 2012 r. Z kolei nieco krócej niż rok wcześniej trwało szukanie właściwych pracowników. Podkreśleniu wymaga fakt stopniowego przewyższania wzrostu wydajności przez wzrost wynagrodzeń.
Pracodawcy są w stanie ograniczać redukcję miejsc pracy dzięki rotacji pracowników (możliwej poprzez umowy czasowe) oraz poduszce w postaci elastycznych składników wynagrodzeń.
Z kolei przeciętnie zaledwie 1 na 5 osób zarejestrowanych w urzędach pracy w rzeczywistości nie szuka pracy. Pietą achillesową polskiego rynku pracy nadal pozostaje niewydolny system pośrednictwa pracy, w którym przeciętnie mniej niż 1 na 5 osób bezrobotnych otrzymała jakąkolwiek ofertę z urzędu pracy.
Czas potrzebny przeciętnie do znalezienia pracy wydłużył się i wynosi około 12,5 miesiąca. Oczekiwania osób bezrobotnych kształtują się w przedziale 1500-2000 zł.
Cały raport TUTAJ>>Raport NBP - Rynek pracy 2013