NBP wybrał platformę sprzętową pod zintegrowany system księgowy, a dostawcą sprzętu za kilkanaście milionów złotych będzie HP. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że konkurenci amerykańskiej firmy skarżą się na zarząd banku centralnego, że nie ogłosił przetargu.
Narodowy Bank Polski (NBP) dokonał wyboru platformy sprzętowej pod zintegrowany system księgowy. Dostawcą serwerów za kilkanaście milionów złotych będzie HP. Wkrótce ma zostać podpisana umowa w tej sprawie. Bank zdecydował się na dokonanie zamówienia z wolnej ręki, czyli bez przetargu. Sprawa wywołała kontrowersje, bo — zdaniem konkurencyjnych dla HP firm informatycznych — bank w ten sposób przepłaca.
— Zamówienia na tak dużą kwotę powinny być realizowane poprzez przetarg albo konkurs ofert. Tak dzieje się wszędzie na świecie, gdyż obniża to koszty zakupu. Bez konkurencji NBP zapłaci po prostu więcej — twierdzi przedstawiciel jednej z firm.
— Decyzja została starannie przemyślana, wybrano drogę najkorzystniejszą i najbezpieczniejszą dla banku, a sprzęt będzie kupiony po atrakcyjnej cenie, ze znacznymi upustami — odpierają zarzuty przedstawiciele NBP.
Bank centralny tłumaczy, że istotnie dokona zamówienia z wolnej ręki, ale zgodnie z wewnętrznymi przepisami. Prace nad systemem trwają od 2000 r. Prowadzi je Computerland (CL), który projektował to rozwiązanie na platformie HP-Unix.
— Już w dokumentacji wstępnej projektu zakładano użycie tej platformy sprzętowo-systemowej. Propozycje CL zostały wstępnie zaakceptowane przez NBP — twierdzi Waldemar Szumieł, dyrektor departamentu informatyki NBP.
Później jednak wybór i zakup sprzętu został „wyjęty” z zakresu odpowiedzialności CL, a bank zaczął rozważać inne platformy sprzętowe. W końcu 2001 r. przygotowano nawet przetarg, który jednak nie doszedł do skutku. Bank nie potrafił przyjąć kryteriów wyboru sprzętu.
— NBP nie dysponuje wiarygodnymi danymi porównawczymi wydajności serwerów różnych producentów. Samo przygotowanie otwartego przetargu na serwery wymagałoby olbrzymiego nakładu czasu i środków, a później dalszych inwestycji w przebudowę zintegrowanego systemu komputerowego — tłumaczy Waldemar Szumieł wybór HP.
Taka decyzja daje pewność działania systemu, gdyż serwery unixowe różnych producentów tylko teoretycznie są kompatybilne, w praktyce już tak nie jest.
— To nieprawda. System Unix daje klientowi pewność, że na każdym etapie wdrożenia można dokonać zmiany platformy sprzętowej — ripostuje przedstawiciel jednej z firm IT.
Paweł Piwowar, prezes Oracle Polska, producenta bazy danych, na której podstawie CL tworzy system dla NBP, nie do końca się z tym zgadza.
— Oracle działa na każdej platformie, czy to unixowej czy mainframe’owej. Jednak w przypadku rozwiązań dedykowanych bardzo istotne jest to, w jakim stopniu system korzysta ze specyfiki platformy sprzętowej — mówi Paweł Piwowar.
Zarówno on, jak i NBP tłumaczą, że przy wyborze sprzętu ważny jest też czynnik ludzki. NBP od lat używa technologii HP i ma wielu specjalistów przeszkolonych do jej obsługi, znacznie więcej niż w przypadku sprzętu innych producentów. Stąd nie powinno dziwić, że bank zdecydował się na kontynuację współpracy z tą firmą.
— I w ten sposób zapłaci więcej, bo nawet jeśli HP zgodziło się sprzedać sprzęt z upustami, to nie były one tak duże jak w przypadku rozpisania przetargu — mówi przedstawiciel jednego z konkurentów.
— Nie mogę podać wartości kontraktu, ale NBP kupi od nas sprzęt z dużymi upustami. Poza tym na pewno ta droga będzie dla banku tańsza i bezpieczniejsza niż rozpisanie przetargu, ewentualny wybór innej platformy, koszt dostosowania do niej aplikacji i przeszkolenie zespołu — mówi Andrzej Dopierała, prezes HP Polska.
Przetargiem w NBP było wcześniej zainteresowanych kilku oferentów: IBM, Sun oraz Siemens. Ich przedstawiciele nie chcieli wypowiadać się oficjalnie.