Nędza galicyjska

aktualizacja: 28-10-2017, 13:53

Bieda austriackiego zaboru była tragedią tak wielką, że stała się wręcz przykładowa. Termin ukuł Stanisław Szczepanowski, autor wydanej we Lwowie w 1888 r. książki "Nędza Galicji w cyfrach i program energicznego rozwoju gospodarstwa krajowego". Czy dramatyczna teza postawiona w tytule miała potwierdzenie w faktach?

Głównym problemem Galicji było dramatyczne przeludnienie. Spośród innych regionów Europy tylko Anglia mogła się poszczycić podobną jej gęstością. Wysokie podatki nakładane na mieszkańców (przed rozbiorami teren ten wpłacał do skarbca 4 miliony złotych, w 1840 r. już 50 milionów) powodowały konieczność sprzedawania wszystkich niemal płodów rolnych wzrosłych na nieurodzajnej glebie. Likwidację pańszczyzny przeprowadzono w sposób, który nadawał chłopom niewielkie skrawki ziemi uniemożliwiające samodzielne wyżywienie. 

Obraz Aleksandra Kotsisa „Matula pomarli”
Zobacz więcej

Obraz Aleksandra Kotsisa „Matula pomarli”

Jedna z większych klęsk głodu (porównywana przez Normana Deviesa do tej irlandzkiej) spustoszyła Galicję w rok po wydaniu dzieła Szczepanowskiego. Doszło do tego, że chłopi zmuszeni byli za bezcen wyprzedawać trzodę chlewną, której nie mogli wyżywić. W zimie doszło do masowego zabijania koni, których mięsa jednak nie jedzono ze względu na zakaz Kościoła. Szczepanowski w książce szacował, że rocznie z głodu na terenie Galicji umierało 50 tysięcy osób. Połowa dzieci nie dożywała pięciu lat, stąd średnia wieku wynosiła zaledwie 27 lat. 

Dramatyczny był poziom analfabetyzmu, nic jednak w tym dziwnego, skoro pod koniec XIX wieku jeden nauczyciel przypadał na 91 dzieci. Domy mieszkalne były przepełnione, jednoizbowe, często dzielone z żywym inwentarzem. Powszechny brak higieny ściągał zarazy, cholera występowała niemal co roku. 

Z przeludnieniem radzono sobie dwojako. Perspektywicznym rozwiązaniem była emigracja, najczęściej do Ameryki. Z kraju liczącego w 1888 r. 6 400 000 ludności wyjechało na przełomie XIX i XX wieku kilkadziesiąt tysięcy osób. Innym, przerażającym, zjawiskiem były "fabryki aniołków" jak określiła prasa wioskowe dzieciobójczynie, które za niewielką opłatą uśmiercały powierzone im maleństwa, najczęściej przez śmierć głodową. Skala problemu była tak wielka, że pisały o nich gazety na całym świecie, nawet w Nowej Zelandii. Kwitł również handel żywym towarem, szacuje się, że na przełomie stuleci wywożono z Galicji do domów publicznych Ameryki Południowej 10 tysięcy dziewcząt rocznie. 

Mimo bogactw naturalnych i pionierskiej roli w wydobyciu ropy naftowej, towar ten był eksportowany, zaś importowano produkty jej destylacji. 

Zabrakło w Galicji przedsiębiorców, którzy w tym samym czasie rozwijali przemysł i instytucje finansowe w zaborze pruskim i rosyjskim. Ci, którzy byli, jak Łukasiewicz, musieli działać na wszystkich frontach rozwoju cywilizacyjnego. Doszło do tego, że według popularnego powiedzenia, wszystkie drogi Galicji brukowane były talarami Łukasiewicza.

Nawet jeśli Szczepanowski przesadził w opisie ubóstwa, to jego dzieło odbiło się szerokim echem i przyczyniło do zrealizowania konkretnych działań. Podjęto prace melioracyjne, zaczęto nawożenie pól, rozwijać się zaczęły zakłady przemysłowe. Wydobycie ropy w 1909 r. stanowiło 5% poziomu światowego. W konsekwencji tych działań nastąpiła gwałtowna poprawa jakości życia mieszkańców. I choć wciąż głód był udziałem wielkiej rzeczy mieszkańców, to zmianę widać np. w statystykach wojskowych: średni wzrost poborowych młodzieńców podniósł się o 4 cm w ciągu czterdziestu lat. Przed wybuchem I wojny światowej odsetek młodzieży uczęszczającej do szkół był trzykrotnie wyższy niż w Królestwie Polskim, zaś sieć kolejowa i dróg bitych była dwukrotnie gęstsza. 

BIBLIOGRAFIA:

Martín Caparrós , Głód, Wydawnictwo Literackie 2016.
Fundacja Węzły Pamięci, Węzły pamięci niepodległej Polski, Znak 2014

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Nędza galicyjska