Negocjacje o unii celnej zakończą się wiosną
Bruksela przymknie oko na niektóre niedociągnięcia Polski
Koniec negocjacji z UE na temat ceł może nastąpić już wiosną. Komisja Europejska spodziewa się, że Polska udowodni do tego czasu, że jest gotowa spełniać unijne wymogi.
Już teraz wiadomo, że w kwestii zamknięcia rozdziału „unia celna“ nasz kraj nie spełni do wiosny wszystkich postawionych przez UE warunków. Jednak Bruksela wierzy, że w tej materii zapowiedziane programy będą realizowane.
Dużo do zrobienia
Perspektywa zamknięcia tego rozdziału negocjacji nie powinna uśpić administracji celnej. UE wskazuje, że zostało jeszcze dużo spraw do załatwienia. Polska musi uprościć procedury odpraw na granicach. Musi też zmienić przepisy dotyczące wydawania pozwoleń na otwieranie składów celnych. W krajach UE jedynie administracja celna może pozwolić na otwarcie składów, a w Polsce takie dokumenty wydaje kilka innych instytucji. Bruksela oczekuje też, że nasz kraj zmieni przepisy dotyczące tzw. towarów podwójnego znaczenia, czyli np. produktów używanych zarówno do celów cywilnych jak i wojskowych. Zmiany te zostały uwzględnione w nowym kodeksie celnym.
Poważnym problemem pozostaje kwestia korupcji. Bruksela nie przypuszcza, by do wiosny znacznie wzrosło morale polskich celników.
Nacisk na informatykę
Unia liczy na konkretne działania, związane z rozbudową systemów informatycznych. Bruksela czeka na sprawozdanie o funkcjonowaniu systemu ALEXIS, który umożliwia polskim celnikom komputerowy dostęp do informacji na temat przepisów prawnych. To samo dotyczy finansowego programu ISZTAR, który na razie działa jedynie w Krakowie i Nowym Targu. Polska obiecała też KE sprawne funkcjonowanie systemu ZEFIR zawierającego 10,5 tys. stawek celnych. Unijni eksperci, którzy odwiedzili Polskę, uznali, że wszystkie te rozwiązania wymagają energicznego wprowadzania. Zdaniem przedstawicieli Komisji Europejskiej, ich usprawnienie to podstawowy warunek rozładowania korków na granicach.
Na razie KE chwali Polskę za działającą od dwóch miesięcy stronę internetową Głównego Urzędu Ceł. Zadowolona też jest z polskiej deklaracji anulowania dodatkowych opłat celnych.
Kluczowy raport
Ostatnie odpowiedzi na pytania KE Polska przekazała w środę. Jak zapewniają polscy dyplomaci, chodzi już o drobiazgi, np. o informacje na temat zaległości w poborze ceł, które w Polsce wynoszą jedynie 2 proc. Zdaniem polskich negocjatorów, dokumenty powinny zadowolić KE.
Naciski Polski przyniosą spodziewany efekt już na wiosnę. Duże znaczenie będzie miało sprawozdanie na temat postępów w obszarze „unia celna“, który Polska przekaże do Brukseli na początku 2001 r. Ostatnie słowo w sprawie zakończenia negocjacji mają kraje członkowskie. Najwięcej wątpliwości wobec zamykania rozdziału „unia celna“ wyrażają Niemcy, obawiający się nieszczelności polskich granic. Francuzi boją się przenikającej przez wschodnią granicę Polski zorganizowanej przestępczości. Austriacy natomiast zwracają uwagę na nielegalnych imigrantów. Bardzo rygorystyczni w sprawach przepisów celnych są także Holendrzy.
KE uważa jednak, że czas stawiania oporu już minął.