Neneman: pracownicy BH muszą zapłacić podatek od sprzedaży akcji

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-10-21 17:06

Pracownicy Banku Handlowego, którzy przy prywatyzacji banku nabyli akcje pracownicze, a następnie je sprzedali, muszą zapłacić podatek od dochodu z ich sprzedaży - powiedział w piątek PAP wiceminister finansów Jarosław Neneman.

Pracownicy Banku Handlowego, którzy przy prywatyzacji banku nabyli akcje pracownicze, a następnie je sprzedali, muszą zapłacić podatek od dochodu z ich sprzedaży - powiedział w piątek PAP wiceminister finansów Jarosław Neneman.

    Kiedy w 1997 r. Skarb Państwa sprywatyzował Bank Handlowy, 15 proc. wszystkich akcji nabyli pracownicy. Po dwóch latach, czyli od 1999 r. pracownicy mogli je sprzedać. W 2000 roku Bank Handlowy stał się częścią Citigroup.

    Ostatnio sprawą zajęły się media, m.in. telewizyjne "Wiadomości" i "Gazeta Wyborcza", informując że "fiskus ściga pracowników Banku Handlowego, którzy kilka lat temu sprzedali akcje pracownicze i nie zapłacili podatku". Według doniesień medialnych, większość pracowników nie wiedziała, że musi płacić podatek. W czasie gdy pracownicy Banku Handlowego objęli akcje, obowiązywały przepisy zwalniające z podatku dochody wynikające ze sprzedaży akcji, m.in. gdy ich nabycie nastąpiło w ofercie publicznej. Zdaniem aparatu skarbowego, nie była to jednak oferta publiczna.

    Po ukazaniu się tych materiałów, Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) poinformował w czwartek, że wyjaśni tę sprawę z punktu widzenia poszanowania praw obywatelskich zainteresowanych pracowników banków.

    "W 1999 roku wydaliśmy jednoznaczną opinię, iż pracownicy którzy sprzedają akcje, muszą zapłacić podatek. Tak więc mówienie, że ktoś czegoś nie wiedział, jest nieprawdą" - powiedział Neneman. Według niego, interpretacja ministerstwa została potwierdzona wyrokami sądów, do których pracownicy banków zwracali się w tej sprawie.

    Jak poinformował, ministerstwo nie ma na razie pełnych danych, ilu z około 4 tys. pracowników sprzedało dotychczas akcje. Nie wiadomo też, ilu z nich nie zapłaciło podatku i jaką kwotę będą musieli w związku z tym zapłacić fiskusowi. Według niego, "sytuacja jest niezdrowa, ponieważ część pracowników zapłaciła podatek". W opinii resortu z zapłatą podatku zwlekają głównie "więksi posiadacze".

    "Nasze służby będą się tym zajmowały począwszy od sprzedaży z 1999 r., żeby sprawa się nie przedawniła. Zachęcam tych, którzy nie zapłacili podatku, żeby sami się do nas zgłosili" - powiedział wiceminister.