Nerwowa reakcja

Zbigniew Kazimierczak
15-12-2004, 00:00

Przedstawiciele spółki zapewniają, że zatrzymanie prezesa nie ma wpływu na jej działalność. Nie uwierzyli w to inwestorzy.

Wtorkowy handel akcjami Redanu, firmy projektującej i sprzedającej odzież, rozpoczął się od ponad 30- -proc. spadku kursu — w okolice 10 zł. To efekt zatrzymania szefa spółki, Radosława Wiśniewskiego, przez Centralne Biuro Śledcze. Ma on złożyć wyjaśnienia w związku z toczącym się postępowaniem przeciwko funkcjonariuszom celnym.

Sprawa dotyczy wręczania łapówek związanych z importem tekstyliów z Chin.

— Zatrzymanie nie ma wpływu na działalność spółki. Sprzedaż i zakupy idą normalnie. Zarząd jest trzyosobowy, więc nie ma obaw, że jakaś faktura nie zostanie podpisana — mówi Bogusz Kruszyński, dyrektor finansowy Redanu.

Piotr Kulawiński, wiceprezes firmy, dodaje, że zarzuty, jeśli w ogóle są stawiane, to tylko osobie prywatnej, a nie spółce. Z jego informacji wynika, że prokuratura nie będzie „ruszać” Redanu i wszczynać wobec niego jakichkolwiek postępowań. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że prezes został zatrzymany na 48 godzin.

Inwestorzy giełdowi mimo to zareagowali nerwową wyprzedażą papierów Redanu.

— Zatrzymanie prezesa na pewno jest czynnikiem negatywnym, zwiększa niepewność wobec spółki, a spadek kursu jest rzeczą naturalną. Można jednak odnieść wrażenie, że reakcja inwestorów jest nieco przesadzona — twierdzi Maksymilian Łochowski, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP.

Wskazuje, że ten, kto zaryzykował i kupił akcje w pobliżu 10 zł, mógł jeszcze na tej samej sesji sprzedać je z ponad 20-proc. zyskiem.

Bogusz Kruszyński zapewnia, że całe zamieszanie nie będzie miało wpływu na wyniki Redanu.

— Prognoza 15 mln zł zysku netto i 220 mln zł przychodów w tym roku na pewno zostanie wykonana — mówi dyrektor finansowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Nerwowa reakcja