Wczoraj akurat było na odwrót, po ostrej przecenie w pierwszej części notowań, druga stała pod znakiem spektakularnego odbicia.
Pozytywny oddźwięk mają informacje z rynku pracy. W minionym tygodniu liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłki dla bezrobotnych spadła do 301 tys. wobec prognozowanych przez ekonomistów 320 tys.
Rynek czeka teraz niecierpliwie na prezentację danych o sprzedaży domów na rynku wtórnym za grudzień. W tym przypadku powodów do optymizmu raczej nie ma. Prognoza zakłada bowiem kolejny spadek wskaźnika, tym razem o 1 proc. do 4,95 mln, średnia z ostatnich 12 miesięcy. To najniższa wartość od 1989 r.
Sporą wymianę papierów zaobserwować można w przypadku Qualcomm. Wicelider sektora producentów chipów używanych w telefonach komórkowych mile zaskoczyła inwestorów podnoszą prognozę tegorocznej sprzedaży.
Powodzeniem cieszą się także walory koncernu zbrojeniowego Lockheed Martin. W czwartym kwartale minionego roku zysk spółki wzrósł o blisko 10 proc. przebijając prognozy analityków. Spółka patrzy optymistycznie w przyszłość i zweryfikowała w górę prognozę przychodów i zysku przypadającego na pojedynczą akcję.
Uwagę przykuwają papiery największych instytucji finansowych po spekulacjach odnośnie wykupienia ryzykownych papierów dłużnych. Atmosferę podgrzał też Bank of America, który zdecydował się pożegnać z około 25 proc. swoich pracowników zatrudnionymi w dziale inwestycyjnym – głównie analitykami.
Doskonałe wyniki fińskiej Nokii, zachęcają graczy do odbudowywania swojego zaangażowania w papiery Motoroli.
Wahają się kwotowania akcji e-Bay, największego serwisu aukcyjnego w Internecie. Firma zapowiada chudsze lata dla branży. Obniżyła też szacunki na bieżący rok. Na dodatek specjaliści z Citigroup obniżyli z „kupuj” do „trzymaj” rekomendację dla tych walorów, zaś analitycy Goldman Sach i Lehman Brothers szacunki ceny docelowej akcji.