Nest Bank ma za sobą bardzo dobry rok. W trzy kwartały wypracował ponad 30 mln zł netto zysku. To wzrost aż o 650 proc. w porównaniu do roku 2021. Skąd wziął się ten sukces?
- Patrząc z szerszej perspektywy: zreorganizowaliśmy się, ograniczyliśmy koszty, postawiliśmy na dystrybucję cyfrową, zautomatyzowaliśmy procesy i poprawiliśmy jakość obsługi - wylicza Piotr Kowynia, prezes Nest Banku.

Bank pozostaje wierny swojej strategii, która brzmi: nowoczesna bankowość bez zbędnych kosztów dla przedsiębiorców i klientów indywidualnych. Dziś – z perspektywy kilku lat istnienia Nest na rynku – to bardzo dobra i trafna decyzja.
Z myślą o mikrofirmach
– W trudnych czasach widać to jeszcze wyraźniej – zauważa Piotr Kowynia.
– Panuje niepewność, inflacja zmusza nas do większych wydatków. Klienci mają dużo na głowie. Tym bardziej doceniamy, że w takich warunkach coraz częściej wybierają Nest. Widzą, że szanujemy ich kieszeń i proponujemy im naprawdę atrakcyjną ofertę – dodaje.
Nest skupił się na mikroprzedsiębiorcach. Grupie, która przez wiele lat nie miała „swojego banku”, który projektuje usługi specjalnie dla niej i na bazie jej potrzeb. Na tym nie koniec. Z myślą o przedsiębiorcach wprowadził konto na selfie. Wdrożył też kolejne płatności mobilne: Visa Mobile, Swatch Pay oraz bramkę płatniczą dla e-commerce (czyli sklepów internetowych) i Softpos we współpracy z PayTel. Wkrótce wprowadzi kartę wirtualną, kantor online, a kartę plastikową będzie wysyłał do... Paczkomatu.
– Dostosowujemy ofertę Nesta do cyklu życia firmy i stawiamy na „bankowość w kieszeni”. Nasze usługi mają być dostępne na klik, wygodne i proste. Mają bezszelestnie wspierać przedsiębiorcę w prowadzeniu biznesu – mówi Piotr Kowynia.
Słuchanie rynku
Jak przyznaje prezes, innowacje w Nest powstają za sprawą głosu klientów. Bo idealny bank to też taki, który ich słucha oraz wspiera, unika niechcianych kosztów, gwarantuje prowadzenie konta za darmo i oferuje produkty wspierające rozwój biznesu (np. kredyt odnawialny, faktoring).
Nest Bank wyciąga też wnioski z badań dotyczących modelu obsługi klientów. Dlatego choć Nest jest znany z bankowości online, stawia na swoich doradców tam, gdzie klient naprawdę ich potrzebuje.
– Dzięki badaniom wiemy, że 80 proc. przedsiębiorców odwiedza placówkę tylko raz na kilka miesięcy. A idealna forma załatwienia skomplikowanej sprawy bankowej to wcale nie wizyta, a rozmowa telefoniczna. Chcemy być idealnym bankiem dla firm. Dlatego pracujemy nad modelem obsługi klienta, który będzie perfekcyjnie dopasowany do rytmu pracy przedsiębiorców – mówi Piotr Kowynia.
Nest nie spoczywa na laurach. Dobry pomysł i ciężka praca pomogły rozrosnąć się firmie, ale kiedy przychodzi czas na kolejny etap rozwoju, konieczne jest zbudowanie większego zespołu. Tym razem bank stawia na technologię i szuka ludzi do swojego IT.
Kto może aplikować? Nest szuka talentów i ludzi kreatywnych. Takich, którzy nie boją się zmian, uczą się na błędach i chcą zbudować innowacyjną bankowość dla przedsiębiorstw. Bank ma po swojej stronie interdyscyplinarne zespoły, w których pracują zespoły IT i biznesu, prawnicy, marketingowcy i specjaliści od UX designu.
To nie wszystko. Wabikiem dla potencjalnych chętnych jest luźna, start-upowa atmosfera. O ile bankowość kojarzy się ze sztywną, korporacyjną strukturą, tak Nest jest w tym aspekcie całkowicie nie-bankowy.
– Naszą siłą jest przyjazny i dobrze zorganizowany zespół, który tworzą otwarci i bardzo kreatywni ludzie. Pracujemy ramię w ramię, bez względu na stanowisko – mówi Piotr Kowynia - Co ciekawe, tryb pracy w Nest zależy od naszych oczekiwań. Jeśli ktoś woli, może pracować zdalnie, hybrydowo lub w biurze.
