Nestlé rusza z siecią barów kawowych
Nestlé dołączyło do firm, które uruchomiły w Polsce bary kawowe. Spółka uznała, że najlepszą drogą ich rozwoju będzie franchising. Nie zmienia to faktu, że pod tym względem Polska nadal pozostaje pustynią. Największa sieć — Tchibo — liczy tylko sześć placówek.
Nestlé jest kolejna firmą, która zdecydowała się na uruchomienie barów kawowych. Pod koniec pierwszego kwartału ruszył pilotażowy projekt. Niedawno pod szyldem Café Nescafe ruszyły dwie kolejne placówki. Firma zdecydowała się na franchising. Szczegółowe plany rozwoju pozostają tajemnicą.
— Planujemy otwarcie kolejnych kawiarni, ale ich konkretne lokalizacje nie są jeszcze znane — enigmatycznie wyjaśnia Agnieszka Wąsak z Nestlé.
Tajemnicze Tchibo
Gruszek w popiele nie zasypia największa sieć café barów — Tchibo. Ten największy producent kawy mielonej uruchomił na polskim rynku sześć placówek, z tego cztery w Warszawie, po jednej w Katowicach i we Wrocławiu.
— Nie poprzestaniemy na tym — zapewnia Maria Oskroba z Tchibo.
Podobnie jak przedstawiciele Nestlé, odmawia podania szczegółów. Więcej konkretów ujawnia Michael Ovadenko, dyrektor zarządzający Bakery Services Polska, która otworzyła cztery bary pod nazwą „coffeeheaven” w Warszawie i jeden w Gdyni. Inwestycje wyniosły 1 mln USD (4 mln zł).
— Polska to dobre miejsce na rozwijanie sieci tego typu barów. Dlatego w ciągu dwóch lat powiększymy liczbę naszych café barów do 25, koncentrując się na Warszawie i innych dużych miastach — twierdzi Michael Ovadenko.
Polski krajobraz dopełnia Stoney Point Java, założona przez Amerykanina Matta Morgana w czerwcu ubiegłego roku, która w tym miesiącu uruchomi drugi bar w Warszawie.
— Do końca 2006 r. chcemy uruchomić sieć 50 barów w całej Polsce, chociaż w najbliższym czasie skoncentrujemy się tylko na stolicy — twierdzi Matt Morgan, dyrektor sieci Stoney Point Java.
Na początku przyszłego roku firma zamierza ruszyć z kampanią marketingową. Matt Morgan nie chce ujawnić kosztów całego przedsięwzięcia.
Na kawowej pustyni
Jedno jest pewne — pod względem sieci café barów Polska przypomina pustynię. Ich właściciele są przekonani, że sytuacja ulegnie zmianie.
— W Polsce nie będzie aż tak jak we Włoszech, gdzie bary kawowe spotyka się niemal na każdej ulicy. Nad Wisłą jest miejsce dla najwyżej dziesięciu sieci — twierdzi Matt Morgan.