Reed Hastings, dyrektor generalny Netflixa twierdzi, że firma próbuje znacząco zwiększyć bazę swoich subskrybentów poza rodzimym, amerykańskim rynkiem.

Odkąd Chiny stały się wielką okazją, kontynuujemy próby wejścia na ten przyszłościowy rynek – powiedział Hastings.
Zmierzając do przeciwdziałania spadkowi dynamiki wzrostu w USA, w styczniu internetowy gigant dołączył do swojej struktury sprzedaży 130 nowych rynków. Jednak usługodawca streamingowy nadal nieobecny jest w kraju z największą liczbą ludności, a gdzie nadawane i udostępniane treści są poddawane ścisłym regulacjom i cenzurze.
Na razie, nie mając możliwości szybkiego wejścia do Chin, Netflix skupia się na rozwoju w innych krajach Azji, w tym w Korei Południowej i Indonezji.
W kwietniu Netflix zaprezentował rozczarowującą prognozę. Zgodnie z nią wzrost abonentów w USA i na innych rynkach w II kwartale będzie niższy niż oczekują analitycy.
