Netia ma problem w TK Telekom

opublikowano: 18-05-2016, 22:00

Związkowcy kolejowego operatora sieci teleinformatycznych chcą podwyżek i wstrzymania zwolnień.

Gdy przejmuje się państwową spółkę, przejmuje się też silnych i dobrze zorganizowanych związkowców. W ubiegłym roku giełdowa Netia kupiła TK Telekom, operatora telekomunikacyjnego z grupy PKP. Teraz przedstawiciele działających w nim związków zawodowych poinformowali o wejściu w spór zbiorowy z pracodawcą. Netia poinformowała w komunikacie giełdowym, że żądają 150 zł podwyżki dla każdego pracownika i całkowitego zatrzymania redukcji zatrudnienia.

— Przed prywatyzacją zapewniano nas, że Netia będzie inwestowała w rozwój firmy i nasza sytuacja się poprawi. Tymczasem już miesiąc po przejęciu spółki rozpoczęły się zwolnienia, liczba pracowników już zmniejszyła się o jedną czwartą, a nasza sytuacja rynkowa jest gorsza — tłumaczy Elżbieta Baczewska, przewodnicząca Solidarności.

Kupując w lipcu ubiegłego roku, po długich podchodach, TK Telekom, Netia przejęła tym samym 30 tys. km linii teleinformatycznych wzdłuż torów kolejowych, w tym 7,4 tys. km światłowodów. To czwarta pod względem długości sieć światłowodowa na polskim rynku. Za spółkę zapłaciła oficjalnie 222 mln zł, choć faktyczne wydatki były mniejsze, bo na kontach TK Telekom leżało około 20 mln zł. TK Telekom jeszcze na początku 2015 r. zatrudniał prawie 500 osób. Przed sprzedażą przeprowadzono w nim program dobrowolnych odejść, więc w lipcu Netia przejęła spółkę zatrudniającą na etatach 400 osób. Na koniec marca tego roku, według sprawozdania Netii, w TK Telekom było 316 aktywnych etatów. — Pracodawca stoi na stanowisku, że może zwiększyć wynagrodzenia, jeśli jeszcze bardziej zmniejszy zatrudnienie.

Weszliśmy w spór zbiorowy, ale wszystkie strony są nadal otwarte na rokowania. Kolejne spotkanie w tej sprawie ma się odbyć 30 maja — mówi Elżbieta Baczewska. W I kw. TK Telekom miał 34 mln zł przychodów, 8,1 mln zł skorygowanego zysku EBITDA i 9,2 mln zł straty netto. Związkowcom zależy na tym, by zatrudnienie już się nie zmniejszało — w ubiegłym roku blokowali próby wyoutsourcowania do Ericssona działalności polegającej na utrzymaniu sieci, w tym infrastruktury kluczowej dla bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Próbowali też spotkać się ze Zbigniewem Jakubasem, pośrednio głównym akcjonariuszem Netii i przewodniczącym jej rady nadzorczej, ale odesłał ich do zarządu spółki. „W odpowiedzi na oczekiwania zgłoszone przez przedstawicieli związków zawodowych pracodawca przedstawiał propozycje zmian wysokości wynagrodzenia, jak i jego mechanizmu. Tym samym zarząd TK Telekom uwzględnił oczekiwania strony związkowej, choć pozostały rozbieżności dotyczące szczegółowych rozwiązań. TK Telekom uznaje, że w każdej sytuacji należy prowadzić dialog z interesariuszami firmy i deklaruje dalsze prowadzenie konstruktywnych rozmów” — głosi oświadczenie zarządu TK Telekom. Cała Netia miała w I kw. 390,5 mln zł przychodów, zaledwie o 1,5 proc. więcej niż rok wcześniej, gdy w jej strukturach nie było jeszcze TK Telekomu. W porównaniu z ubiegłym rokiem spadły marże i zysk. W tym roku spadał też kurs, po tym jak zarząd zadeklarował wypłatę o połowę niższej dywidendy niż w 2015 r., a Netia tradycyjnie sowicie dzieliła się zyskiem z akcjonariuszami. Analitycy przypuszczają jednak, że ostatecznie walne zdecyduje o wypłacie wyższej dywidendy, a dodatkowo we wtorek spółka ogłosiła przedłużenie programu skupu akcji i zadeklarowała, że może przeznaczyć na niego nawet 100 mln zł (wcześniej mówiła o 50 mln zł).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu