NewConnect trafił w rynkową niszę

Adrian Boczkowski
opublikowano: 07-08-2009, 00:00

Głównym wydarzeniem NewConnect Convention 2009 w Poznaniu była debata przedstawicieli różnych stron rynku kapitałowego.

Oceny działania rynku, ryzyko i obowiązki informacyjne spółek były głównymi tematami dyskusji ekspertów.

Głównym wydarzeniem NewConnect Convention 2009 w Poznaniu była debata przedstawicieli różnych stron rynku kapitałowego.

Uczestnicy nie mieli wątpliwości, że NewConnect (NC) był świetnym pomysłem. Z czego najbardziej należy się cieszyć?

— NC to dobry sposób na to, by idee z laboratoriów wdrażać w życie. Przez wiele lat mogłem jedynie marzyć, by ciekawe projekty wyciągnąć z szuflad. Teraz nastał właśnie taki czas — mówi Dariusz Śladowski, wiceprezes Euroimplantu.

— Po dwóch latach widać duży sukces w tym niedokończonym dziele. Na całościową ocenę trzeba jednak poczekać na rok, dwa lata dobrej koniunktury. Zobaczymy wtedy, ile spółek wróci po kapitał — twierdzi Jacek Socha, były przewodniczący KPWiG, a obecnie partner w PricewaterhouseCoopers.

— Choć było wielu sceptyków, którzy wieszczyli klapę NC, rynek ten spełnia swoją rolę, finansując młode przedsięwzięcia i umożliwiając obrót ich akcjami. Bardzo dobrze, że powstał. Taki model sprawdził się także w Wielkiej Brytanii (rynek AIM), choć rynek kapitałowy jest tam dużo bardziej rozwinięty. Potrzeba rynku dla mniejszych firm jest duża — ocenia Piotr Wiła, dyrektor obszaru rynków kapitałowych w BZ WBK.

Perły dadzą zarobić

Zadowoleni są również inwestorzy, choć na razie narzekają na bessę.

— Co do zasady NewConnect realizuje swoje założenia. Emitentom jest bezsprzecznie potrzebny. Z perspektywy tych, którzy kupowali biznesplany, może być już różnie. Osobiście nie szukam na rynku romantycznego uczucia tworzenia biznesu. Szukam stopy zwrotu. Oczywiście nie stoi nic na przeszkodzie, by łączyć te dwie rzeczy. Inwestowania na NC nie powinno się jednak rozpatrywać przez pryzmat jednej spółki. W strategię portfela są wpisane bankructwa, bo nie każda idea okaże się sukcesem. W dłuższej perspektywie nie zmieniam jednak zdania o tym, że pojawi się kilka perełek. One z nawiązką pokryją ewentualne straty na innych pomysłach — twierdzi Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

System działa

— Na NC trzeba spojrzeć systemowo. Jeśli jest już na nim jedna spółka z innego obszaru gospodarczego (Photon Energy z Czech — red.], mamy dowód, że nie ma barier. Jeśli na NC są spółki innowacyjne, z zaawansowanymi badaniami, prototypami, z perspektywą regularnego biznesu za 2-3 lata, to system działa. Na NC są też stosunkowo duże spółki oraz pierwsi inwestorzy instytucjonalni. Ten aspekt rynku również działa — mówi Ludwik Sobolewski, prezes GPW.

O tym, że innowacyjnych spółek na NC będzie przybywało, przekonany jest Janusz Wełnowski, prezes Hydrapresu, spółki notowanej już na rynku alternatywnym.

— Wydawałoby się, że wszystko już powstało. To nieprawda. Wszystko można udoskonalić, podobnie jak wymyślić coś zupełnie nowego — uważa Janusz Wełnowski.

Obowiązkowy spór

Jedną z cech NewConnect, które miało przyciągać na ten rynek spółki, były łagodniejsze niż na rynku regulowanym obowiązki informacyjne. Tymczasem od III kwartału spółki z rynku alternatywnego będą musiały sporządzać raporty kwartalne (do tej pory publikowały jedynie sprawozdania półroczne i roczne). Dodatkowo, od przyszłego roku, zaczną obowiązywać kodeksy dobrych praktyk dla spółek z NC oraz autoryzowanych doradców tego rynku. Brak spełnienia któregoś z zapisów kodeksów trzeba będzie raportować. Co na to spółki?

— Mamy wystarczająco dużo pracy. To obciążenie i wzrost kosztów — mówi Janusz Wełnowski.

— Będzie to sporo kosztowało. Inwestorzy w naszym przypadku sami dbają o to, by prześwietlić spółkę — mówi Dariusz Śladowski.

Publikowanie raportów kwartalnych może jednak leżeć w interesie emitentów.

— Raporty będą oznaczać dla spółek lepszą wycenę i łatwiejszą drogę na główny parkiet — mówi Jacek Socha.

Spółki nie powinny mieć również obaw o duży wzrost nakładu pracy.

— To nie będzie uciążliwe. Już dziś 30 spółek sporządza raporty kwartalne. Podjęliśmy decyzję, że NC i rynek główny GPW nie będą się różniły w przyszłości niczym istotnym w kwestii ochrony inwestorów. Nie wykreujemy dla inwestorów nic wartościowego bez tego — przekonuje Ludwik Sobolewski.

Takie podejście podoba się drobnym inwestorom.

— Wybrałem na swoją listę potencjalnych zakupów kilka spółek z NewConnect. Zabrakło mi jednak informacji do analiz. Rozumiem krytyczne podejście do kwestii raportów kwartalnych ze strony spółek, ale zachęcam do przyjęcia optyki inwestora. On potrzebuje informacji do podjęcia decyzji inwestycyjnych — mówi Jarosław Dominiak.

Ryzyko jest wszędzie

Co z ryzykiem na NewConnect?

— Trzeba się zastanowić, jak dalece obecnie uproszczone obowiązki informacyjna na NewConnect mogą być powodem obaw inwestorów — mówi Piotr Kołodziejczyk, sekretarz miasta Poznania.

To jednak normalne, że inwestycje charakteryzują się odmiennym stopniem ryzyka.

— Dlatego GPW stara się uświadomić inwestorom, że NC jest bardziej ryzykowny — mówi Piotr Wiła.

Ryzyko jest powszechne na rynku kapitałowym.

— Musi być jednak opisane, musi mu coś towarzyszyć [szansa na zyski — przyp. red.]. Dlatego kilku firmom chcącym wejść na NC powiedzieliśmy nie — mówi Ludwik Sobolewski.

Wizja ewentualnych spektakularnych plajt na NC nie powinna jednak burzyć rynkowego spokoju.

— Na początku lat 90. ubiegłego wieku KPWiG (następcą jest Komisja Nadzoru Finansowego) była krytykowana za brak obniżania standardów informacyjnych. Wtedy koszty utraty wiarygodności rynku byłyby jednak większe niż obecnie w przypadku NewConnect. Jest on jedynie dodatkiem do rynku regulowanego. Przykro byłoby, gdyby jakaś spółka z rynku alternatywnego nie powiedziała o sobie prawdy, ale nie wpłynęłoby to zbytnio na cały rynek kapitałowy — ocenia Jacek Socha.

Styl inwestowania na NewConnect powinien być nieco inny niż ten na rynku głównym. To podstawa sukcesu.

Zamiast studiować raporty, lepiej spotkać się z zarządem spółki, a zamiast śledzić wykresy, warto spojrzeć na fundamenty. To główne wnioski z wystąpień ekspertów NewConnect Convention 2009.

Prelegenci przypomnieli inwestorom kilka giełdowych prawd, które powinny pomóc w zyskownym wyborze akcji do portfela.

— Można inwestować zgodnie z teorią większego głupca lub opierając się na wartości wewnętrznej. W pierwszym przypadku liczy się tylko wyprzedzenie rynku i oczekiwanie, że ktoś od nas drożej odkupi akcje. W drugim przypadku trzeba znaleźć punkt odniesienia, np. wartość majątku, strumień dywidend czy prognozowanych zysków i kupować papiery jedynie wtedy, gdy są wyceniane poniżej tej wartości — przypomina dr Paweł Śliwiński, prezes Inwest Consulting.

Najpierw fundamenty

Jego zdaniem, warto kierować się solidnymi podstawami spółek.

— Intelektualne zmierzenie się z innymi inwestorami w teorii większego głupca sprawia, że postępuje się z trendem. Wtedy jednak sprzedaje i kupuje się za późno, a bogatym jest się jedynie przez moment na papierze — podkreśla szef Inwest Consulting.

Pokazuje do tego wykres, który idealnie wpisuje się w teorie analizy technicznej.

— Problem jednak w tym, że ten piękny wykres powstał na bazie rzutu monetą. To jednak błądzenie losowe, z którego nic nie wynika. A przecież na NewConnect przy niedużej płynności inwestorzy sami mogą rysować takie piękne wykresy. Dlatego szczególnie na NewConnect najpierw trzeba spojrzeć na fundamenty, a dopiero potem na technikę — uważa Paweł Śliwiński.

Zwolennikiem metody fundamentalnej jest też Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

— Analiza techniczna na NewConnect jest zła. Tu trzeba kierować się fundamentami. Rynek ten nie jest tak płynny, by formacje techniczne były wiarygodne — uważa Jarosław Dominiak.

Wywiad z zarządem

Specjaliści podkreślają, że warto korzystać z dostępności szefów mniejszych spó- łek dla inwestorów.

— To dobry pomysł, by umówić się na rozmowę czy uczestniczyć w walnym zgromadzeniu. Jako stowarzyszenie byliśmy, rozmawialiśmy i wiemy, że wielu osobom nie powinno powierzać się pieniędzy. Na papierze wszystko wygląda zupełnie inaczej niż w rzeczywistości — mówi dr Michał Masłowski, dyrektor programowy Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Dodaje, że w przypadku młodych i niewielkich spó-łek, które mają wielkie aspiracje, liczy się fachowa wiedza kierownictwa spółki, jego zaangażowanie oraz umiejętność racjonalnego prognozowania rozwoju spółki. Co jeszcze?

— Dużo o spółce może powiedzieć sposób komunikacji podczas kryzysu. Teraz mamy test, kiedy pojawiają się złe wyniki. Do niektórych firm po prostu nie można się dodzwonić. To bardzo zły sygnał — mówi Michał Masłowski.

Jego zdaniem, oprócz wyników finansowych warto przeanalizować jeszcze strukturę akcjonariatu spółki. To może być bardzo ważna wskazówka.

— Jeśli są w nim zarządzający firmą czy twórcy patentów, to może oznaczać, że właściciele wierzą w przedsięwzięcie. Warto także policzyć podstawowe wskaźniki oparte na zyskach, sprzedaży czy kapitałach własnych. Często bywają abstrakcyjnie wysokie — zaznacza dyrektor programowy SII.

NewConnect bardzo dobrze zdał trudny egzamin w trudnym otoczeniu.

2

Rynek szybko rozwijał się w czasie bessy, więc jego przyszłość wydaje się obiecująca.

3

NewConnect wypełnia rynkową lukę, wnosząc wartość dodaną do polskiej gospodarki.

4

Jest wiele interesujących i innowacyjnych przedsięwzięć w naszym regionie, w których sfinansowaniu i komercjalizacji główną rolę może odegrać NewConnect.

5

Istnieje zgoda spółek i autoryzowanych doradców na wprowadzenie od III kwartału obowiązku publikacji sprawozdań kwartalnych. Ma to zwiększyć przejrzystość rynku.

6

W przyciągnięciu na NewConnect szerszego grona inwestorów ma pomóc wprowadzenie od 2010 r. kodeksów dobrych praktyk zarówno dla spółek notowanych na NC, jak i dla autoryzowanych doradców.

7

Najlepszą strategią inwestycyjną na NewConnect jest zbudowanie portfela innowacyjnych spółek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu