Nextbike z poślizgiem

opublikowano: 09-12-2018, 22:00

Nie udało się w listopadzie, nie uda się też na początku grudnia. Mevo, czyli trójmiejski system rowerowy, ma coraz większe opóźnienie.

Mevo, system bikesharingu w Trójmieście i kilkunastu okolicznych gminach, miał wystartować w listopadzie. Termin został przesunięty na początek grudnia z przyczyn technicznych i organizacyjnych. Dziś wiadomo już, że uruchomienie systemu rowerowego przed świętami jest raczej mało prawdopodobne. Tym razem samorządowe Stowarzyszenie Obszar Metropolitalny Gdańsk- Gdynia-Sopot (OMGGS), które jest odpowiedzialne za projekt, obwinia wybranego w przetargu operatora — spółkę NB Tricity, która należy do Nextbike Polska, lidera bikesharingu na polskim rynku.

— Zgodnie z zapisami umowy między stowarzyszeniem a NB Tricity na dwa tygodnie przed uruchomieniem pierwszego etapu systemu, wykonawca zobowiązany jest do zgłoszenia gotowości jego uruchomienia. Na co najmniej siedem dni przed jego uruchomieniem wykonany powinien zostać rozruch testowy. Do dziś wykonawca nie zgłosił gotowości, a co za tym idzie, nie zostały przeprowadzone testy i odbiory systemu — informują przedstawiciele OMGGS.

Dla Nextbike Polska system Mevo, system warty 40 mln zł, jest jednym ze strategicznych projektów w portfolio. Spółka w pierwszych trzech kwartałach tego roku miała 0,4 mln zł zysku netto. Trójmiejskie rowery, obok projektu „Rowerowe Łódzkie”, mają się przyczynić do znaczącego wzrostu jej przychodów w przyszłym roku, o czym mówił niedawno Robert Lech, prezes Nextbike Polska.

— Finalizujemy prace nad wszystkimi elementami niezbędnymi do uruchomienia systemu. Dopiero w czwartek, 29 listopada, otrzymaliśmy listę lokalizacji ostatnich stacji. W tej chwili kończymy również ustalenia ostatecznej treści regulaminu, a także prace nad aplikacją i samymi rowerami — tłumaczy spółkę Katarzyna Sadowska, jej rzeczniczka prasowa. NB Tricity zaoferowała w przetargu wprowadzenie na ścieżki pomorskich gmin floty, której 100 proc., rowerów jest wspomagana napędem elektrycznym (wszystkie te pojazdy są w produkcji). Pod tym względem będzie to pierwszy tak duży system bikesharingu w Polsce i jeden z największych w Europie. Mevo ma korzystać z rozwiązań tzw. 4. generacji bikesharingu (system pozwoli na porzucenie roweru poza stacja dokującą), które od lat funkcjonują w Krakowie (tam operatorem jest największy rywal Nextbike Polska — francuski BikeU).

Na Pomorzu system połączy siatkę gmin, z których niektóre są oddalone od siebie nawet o kilkadziesiąt kilometrów. Dodatkowo ma być dostępny dla mieszkańców przez 12 miesięcy w roku (większość polskich miast oferuje bikesharing tylko w sezonie). Flota ma liczyć łącznie 4080 rowerów, a system 660 stacji, które — wynika z informacji stowarzyszenia — w ostatnich tygodniach były montowane we wszystkich gminach (łącznie w projekcie uczestniczy ich 14).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nextbike z poślizgiem