Tak sądzi Dariusz Miłek. Prezes obuwniczego potentata nie boi się ani bessy, ani kryzysu. Zapowiada dywidendę, wzrost przychodów i zysków.
Ostatnie tygodnie upłynęły pod znakiem mocnego odbicia rynku. Indeks WIG wzrósł od dołka z 17 lutego 8 proc. Jednak nie wszystkie spółki z GPW wykorzystują poprawę nastrojów na parkiecie. Pod prąd idą na przykład akcje NG2, właściciela sieci sklepów obuwniczych CCC. Akcje grupy, która jest liderem w sprzedaży detalicznej obuwia i jednym z największych jego producentów w Polsce, przeceniono w ostatnich czterech tygodniach o 14 proc.
Skąd taka słabość notowań NG2? Jeszcze w 2008 roku spółka skutecznie odpierała ataki bessy. W ubiegłym roku, kiedy indeks szerokiego rynku stracił ponad 50 proc., kurs NG2 spadł tylko o 20 proc. W tym roku, przynajmniej na razie, sytuacja nie wygląda już tak dobrze. Według analityków, przyczyną ostatniej przeceny są obawy inwestorów o słabsze wyniki pierwszego z kwartału. Może mieć to związek z opublikowanymi niedawno wynikami sprzedaży w lutym (spadkiem sprzedaży w segmencie hurtowym), wysokim kursem euro (zwiększa wysokość płaconych czynszów) i dolara (zwiększa koszt zakupionych towarów) oraz słabą pogodą, która obniża sprzedaż. Główny udziałowiec NG2 i jednocześnie prezes spółki Dariusz Miłek wskazuje na inną potencjalną przyczynę przeceny. Jego zdaniem, to negatywne sygnały dotyczące wyników i perspektyw innych dystrybutorów detalicznych
niekorzystnie wpływają na wycenie NG2.
Czy akcjonariusze kieleckiej spółki rzeczywiście mają powody do obaw? Może i pierwszy kwartał nie będzie najlepszy, ale NG2 wciąż można postrzegać jako perełkę w branży. Spółka ma za sobą bardzo dobry rok, a przed nią rok dalszej poprawy przychodów i zysków (tak przynajmniej wynika z zapowiedzi zarządu). Lokomotywą napędzającą wyniki ma być uruchamianie nowych salonów CCC, punktów Boti oraz butików Quazi. Kolejnym atutem jest niskie zadłużenie. Atrakcyjność zwiększa ponadto zapowiedź wypłaty dywidendy z ubiegłorocznych zysków.
Spółkę cechuje duża odporność na spowolnienie gospodarcze, bo sprzedaje asortyment z niskiej i średniej półki cenowej. To wskazywałoby, że kurs NG2 powinien zachowywać się lepiej niż rynek. Na razie jest odwrotnie. W ostatnich dniach akcje obuwniczej spółki spadły poniżej wycen analityków. Teraz kosztują nieco ponad 30 zł. Wyceny z ostatnich rekomendacji mieszczą się w przedziale 32,4 — 44,0 zł.
okiem eksperta
Milena Olszewska, analityk ING Securities
To będzie słabszy kwartał
Moja wycena akcji NG2 to 33,4 zł. Przyczyną ostatnio obserwowanej przeceny są oczekiwania rynku co do słabszych (licząc rok do roku) wyników z pierwszego kwartału. Prognozy te są uzasadnione, biorąc pod uwagę opublikowane wyniki sprzedaży z lutego, wysoki kurs euro (zwiększający kwoty płaconych czynszów) i dolara (zwiększający koszt zakupionych towarów) oraz słabą pogodę, która nie sprzyja zakupom wiosenno-letniej kolekcji.
Jednak nasza ogólna ocena spółki jest dobra. Ze względu na sprzedawany asortyment z niskiej i średniej półki cenowej NG2 powinna najmniej odczuć skutki spowolnienia gospodarczego z grona obserwowanych przeze mnie spółek detalicznych. Na bezpieczeństwo spółki pozytywnie wpływa niskie zadłużenie. Ponadto NG2 zamierza wypłacić dywidendę, co jest rzadkością w tej branży.
słabość NG2?
Dariusz Miłek
prezes NG2
Spadek kursu NG2 spowodowały słabe wyniki i kiepskie perspektywy naszych konkurentów. My pokazaliśmy bardzo dobre wyniki
z 2008 r. W tym roku zakładamy ich dalszą poprawę. Spodziewamy się dynamicznego wzrostu przychodów oraz większych zysków niż w 2008 r. Jeśli chodzi o nasz spadek sprzedaży hurtowej w lutym, to ma on związek z niekorzystną pogodą. Jednocześnie chcę podkreślić, że zakładamy dalszy szybki rozwój. Ale nie będą to akwizycje. Stawiamy na rozwój
organiczny, czyli najtańszy i sprawdzony sposób ekspansji. W tym roku zamierzamy także wypłacić dywidendę. Premia będzie stanowiła 1-2 zł na akcję. I jeszcze jedno — nie jesteśmy zadłużeni.
Mając to wszystko na uwadze, sądzę, że kurs naszej spółki
nie powinien być już niższy.
Maciej
Zbiejcik