NIC NIE OCALI BHW OD APETYTÓW CITI
Większość analityków już zastanawia się, jak BHW skorzysta na pozyskaniu inwestora
NIEWIARA: Przygotowania do negocjacji i wstępne badanie zainteresowa-nia Citi nabyciem pakietu akcji Handlowego trwały na długo przed grudniowym WZA BHW. Mało kto wierzył w spełnienie się „amerykańskie-go scenariusza” rozwoju wydarzeń.
Inwestorem strategicznym w Banku Handlowym może zostać Citibank — uważają analitycy. Są tacy, którzy twierdzą — to jest nieuniknione. Jeżeli Citi przejmie od PZU i Nomury posiadane pakiety akcji BHW — wówczas marzenia o fuzji z BRE prysną na zawsze.
Większość obserwatorów rynku jest zgodna — Citibank ma duże szanse na przejęcie kontroli nad Bankiem Handlowym.
Piątkowy „The Wall Street Journal Europe” zamieścił ocenę ujawnionych przez Citigroup planów na rok 2000. Wynika z nich, że Polska uważana jest przez Amerykanów za ważne miejsce kolejnych akwizycji.
— Jeżeli jesteś instytucją finansową, o której przejęcie nie zabiegał Citi, to zanczy, że musisz jeszcze trochę poczekać — gorzko żartuje gazeta.
Stanie się
Negocjacje są w toku. Nomura, na zlecenie PZU, prowadził je wcześniej dodatkowo m.in. z francuskim bankiem Societe Generale. Jednak Francuzi zrezygnowali sami, widząc determinację Amerykanów.
— Zresztą po szoku, jakim była widowiskowa porażka przy prywatyzacji Banku Zachodniego, strategia SG, dotycząca obecności w Polsce, stała się o wiele bardziej ostrożna — uważa jeden z analityków.
Jego zdaniem, zarząd Handlowego popełnił błąd, lekceważąc zagrożenie ze strony oponentów fuzji.
— W przypadku przejęcia akcji Handlowego przez Citi, los Cezarego Stypułkowskiego, prezesa Banku Handlowego, jest praktycznie przesądzony. Na jego odejście nalegają tak PZU, jak i MSP — mówi analityk.
Czekanie na wstrząs
— Musiałby nastąpić głęboki wstrząs, np. polityczny, by nie doszło do oddania Banku Handlowego amerykańskiej Citigroup. Wszystkie szczegóły tej transakcji są już podobno ustalone — mówi jeden z bankierów inwestycyjnych.
Nie tylko dlatego, że — jak twierdzą niektóre źródła — Citibank ma polityczne przyzwolenie na przejęcie Handlowego.
— Kapitału ze Stanów Zjednoczonych nie jest dużo w Polsce, więc nie stanowi on zagrożenia nadmiernej koncentracji, które stwarzają Niemcy. Polskiemu sektorowi bankowemu przyda się trochę świeżej krwi, w dodatku Amerykanie słyną z umiejętności zarządzania przejmowanymi instytucjami — uważa Sławomir Gajewski, doradca inwestycyjny Credit Swisse Aset Menagement.
Równocześnie analitycy zwracają uwagę na zalety nowego potencjalnego inwestora.
Siła w planie
W opinii analityków, Citi może wykorzystać uśpiony dotychczas potencjał Handlowego — przede wszystkim w bankowości korporacyjnej, której sam jest jednym z liderów w Polsce, jak i w bankowym detalu.
— Citibank jest znany z wprowadzania nowości na polski rynek. Wprowadzając swoje karty i konta osobiste pokazał nową jakość obsługi klienta detalicznego. Spodziewam się, że ten sposób obsługi przejmie wkrótce po fuzji Hnadlobank — twierdzi Sławomir Gajewski.
— Jeśli dojdzie do fuzji, powstanie największy, najlepszy, najbardziej agresywny bank korporacyjny w Polsce — to zła wiadomość dla Banku Rozwoju Eksportu i jego partnera Commerzbanku — uważa Marek Juraś, doradca inwestycyjny Erste.
W jego, opinii od 1994 roku systematycznie rósł, kosztem BHW, udział BRE w aktywach polskiego sektora.
— Po fuzji BHW z Citibankiem powstanie instytucja finansowa prawie dwa razy większa od BRE, któremu w tej sytuacji będzie się o wiele trudniej poruszać na polu bankowości korporacyjnej — mówi Marek Juraś.
BRE może zarobić
Jednak obserwatorzy rynku zwracają także uwagę na to, że BRE ma szansę na wyjście z tej dosyć skomplikowanej sytuacji, jeśli nie z nowym partnerem, to przynajmniej z zyskiem.
— To prawda, że wejście do BHW Citibanku może oznaczać dla BRE dużą porażkę, ale razem ze swym partnerem — Commerzbankiem — Wojciech Kostrzewa, prezes BRE Banku, dostanie możliwość wyjścia z tej inwestycji. BRE będzie mógł swoje udziały odsprzedać Amerykanom ze znacznym zyskiem - twierdzi Sławomir Gajewski.
Trzęsienie ziemi
W opinii analityków, ten rok będzie okresem dużych wstrząsów w polskiej bankowości. Wszyscy przywykli do pewnego status quo. Tymczasem teraz wystarczy zaoferować odpowiednią cenę, by kupić praktycznie dowolną instytucję finansową. Wśród chętnych prym wiodą banki niemieckie. Zwłaszcza Deutsche poszukuje możliwości większego zaangażowania na naszym rynku. Także Commerzbank, który — nim zaczęły się rozmowy BRE-Handlowy — zaoferował Irlandczykom z AIB odkupienie posiadanych przez nich akcji WBK i Banku Zachodniego.
BHV także nie zadowolił się zakupem samego tylko BPH i już dziś deklaruje, że będzie szukał kolejnego banku — przede wszystkim o charakterze banku korporacyjnego.
Przed decyzją, czy Polska będzie dla nich istotnym rynkiem, a więc czy poszukają tu partnera stoją instytucje holenderskie —przede wszystkim ABN Amro. Także ING, właściciel katowickiego Banku Śląskiego, nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Obecni u nas Francuzi — przede wszystkim Societe Generale — także poszukują banku do przejęcia.
Mówi się także o rosnącym zainteresowaniu Polską nieobecnych tu banków brytyjskich — Barclays i NatWest. Nadal niezaspokojeni są Szwedzi — SEBanken, Merita NB czy Swedbank.



