Nicom przewiduje wzrost bezrobocia
Bezrobocie pod koniec pierwszego kwartału 2001 roku może wynieść już 18 proc. — twierdzi Henryka Bochniarz, prezes Nicom Consulting Ltd.
— Ciągle postępuje restrukturyzacja przemysłu, która będzie wymagała dalszych zwolnień pracowników. Przedsiębiorstwa planują zwolnić 70 tys. pracowników — twierdzi Stanisław Kubielas, główny ekonomista Nicom.
Przed rokiem Nicom wzbudził spore kontrowersje wśród analityków i ekonomistów, ogłaszając, że bezrobocie w 2000 r. wzrośnie do 15 proc.
— Niestety, mieliśmy rację. W prognozach na 2000 rok założyliśmy wzrost bezrobocia wynikający z racjonalizacji zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. W ciągu trzech kwartałów średnie zatrudnienie w tym sektorze spadło o 8 proc. Restrukturyzacja i racjonalizacja zatrudnienia przyniosły jednak wzrost wydajności pracy średnio o 29 proc. — mówi Henryka Bochniarz.
Według ekonomistów Nicom, na koniec grudnia 2001 roku inflacja wyniesie 7 do 7,5 proc. Deficyt na rachunku obrotów bieżących pod koniec 2001 r. wyniesie około 7 proc. Nicom bardzo optymistycznie szacuje wzrost PKB. Zdaniem Stanisława Kubielasa, osiągnie on w przyszłym roku aż 5,5 proc. Większość analityków spodziewa się blisko 4,5-proc. wzrostu.
Według Henryki Bochniarz, przedsiębiorcy liczą w przyszłym roku na obniżenie stóp procentowych.
— Taka decyzja Rady Polityki Pieniężnej musi iść jednak w parze z restrykcyjną polityką fiskalną rządu — zastrzega Henryka Bochniarz. KPR