Nie będzie fali wyjazdów Ukraińców do Polski

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-08-31 18:24

Zwolnienie Ukraińców z obowiązku posiadania zezwoleń na pracę w Polsce nie wywoła fali wyjazdów zarobkowych z Ukrainy, ale poprawi sytuację osób, które dotychczas pracowały w Polsce nielegalnie.

Zwolnienie Ukraińców z obowiązku posiadania zezwoleń na pracę w Polsce nie wywoła fali wyjazdów zarobkowych z Ukrainy, ale poprawi sytuację osób, które dotychczas pracowały w Polsce nielegalnie.

"Na decyzji tej skorzystają przede wszystkim mieszkańcy zachodnich, nieuprzemysłowionych obwodów Ukrainy" - powiedział w czwartek PAP lwowski publicysta i politolog Antin Borkowski.

"Legalna praca w niedalekiej Polsce jest dla nich doskonałą okazją do zarobku, przy możliwości częstego odwiedzania domu" - zaznaczył.

W środę minister pracy i polityki społecznej Anna Kalata podpisała rozporządzenie, zgodnie z którym obywatele Ukrainy, Rosji, Białorusi i Niemiec, zatrudnieni legalnie przez polskiego pracodawcę do prac rolniczych na nie dłużej niż trzy miesiące w ciągu pół roku, będą zwolnieni z obowiązku posiadania zezwolenia na pracę.

Rozporządzenie obejmuje również inne kategorie pracowników, m.in. absolwentów polskich szkół medycznych, nauczycieli języków obcych i pracowników naukowych.

Zdaniem Borkowskiego, ukraińscy specjaliści również są zainteresowani legalną pracą w Polsce.

Wasyl Sawicki, 28-letni lekarz, specjalista badań klinicznych w jednej z zachodnich firm farmaceutycznych w Kijowie twierdzi jednak, że propozycja ta go nie interesuje.

"Pracuję w zachodnim koncernie farmaceutycznym, spotykam się z kolegami z Polski i wiem, że nasze płace są porównywalne. Gdybym myślał o wyjeździe, to raczej pojechałbym dalej na Zachód" - powiedział w rozmowie z PAP.

Pochodzącą z okolic Tarnopola Hanna Tarnawska, która opiekowała się w Polsce dziećmi uważa z kolei, że zwolnienie z obowiązku posiadania zezwolenia na pracę ułatwi decyzję o wyjeździe ludziom, którzy dotychczas nie pracowali za granicą.

"Pojedzie, popracuje i zawsze przywiezie do domu jakiś pieniądz. U nas na wsi nie ma zajęcia, więc myślę, że kobiety chętnie pojadą zbierać w Polsce owoce, a mężczyźni pracować na budowach" - powiedziała.

Zdaniem Borkowskiego, usuwanie ograniczeń dotyczących pracy Ukraińców w Polsce jest "bardzo konkretnym posunięciem w kierunku praktycznego dialogu między Polską a Ukrainą".

Publicysta wskazuje również na inny wymiar decyzji polskiego resortu pracy. "Ludzie nie tylko zarobią, ale i zobaczą, jak wygląda życie w kraju Unii Europejskiej. Wrócą na Ukrainę i będą chcieli zmian, by i u nich było podobnie, jak u was"- powiedział.

Borkowski uspokaja także, że Polacy nie powinni obawiać się napływu ukraińskich emigrantów zarobkowych, którzy będą chcieli osiedlić się w Polsce na stałe.

"Polska nie jest dla nich na tyle atrakcyjna, by zamieszkać tam na stałe. Popracują, zarobią i wrócą do siebie" - powiedział Borkowski w rozmowie z PAP.

Jarosław Junko