Nie będzie przymusu mediacji

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2015-07-20 22:00

Resort gospodarki broni projektu ustawy, który ma wpłynąć na rozpowszechnienie polubownych metod rozwiązywania sporów.

Chaotyczny i naruszający podstawowe zasady polubownego rozwiązywania konfliktów — tak projekt ustawy o wspieraniu polubownych metod rozwiązywania sporów skrytykował w PAP-ie Jerzy Śliwa, prezes Stowarzyszenia Zawodowych Mediatorów i zrzeszenia 50 polskich organizacji mediatorów zgromadzonych w Europejskiej Akademii Negocjacji i Mediacji ENMA.

Zarzuty

Jego zdaniem, część środowiska mediatorów, którą reprezentuje, nie została zaproszona do współpracy przy projekcie. Ponadto jego obawy budzi wprowadzenie przymusu dla przedsiębiorców, by brali udział w spotkaniach informacyjnych dotyczących mediacji i nakładania przez sędziów kar, jeśli tego nie zrobią. Uważa, że podobne rozwiązania mogą odnieść skutek odwrotny do zamierzonego, czyli zniechęcić do mediacji.

Jerzemu Śliwie nie podoba się również możliwość skierowania stron do mediacji na każdym etapie sprawy i więcej niż raz w toku postępowania oraz możliwość jej wyznaczenia na okres do 3 miesięcy, a nie jak obecnie miesiąc, co wydłuży i skomplikuje postępowanie. Natomiast zasądzanie przez sąd dodatkowych pieniędzy dla pełnomocników za działanie ugodowe oznacza ponoszenie dodatkowych kosztów przez strony tylko z racji wskazania przez prawnika swoich starań dotyczących podjęcia działań ugodowych.

— Karanie i dodatkowa biurokracja zniechęcą do mediacji — uważa Jerzy Śliwa. Jego zdaniem, jako zachętę warto rozważyć rozwiązanie, żeby w przypadku wniosku o mediację w pozwie (przy zwolnieniu z połowy opłaty), gdy druga strona decyduje się na proces zamiast mediacji — obciążać tę stronę drugą połową opłaty sądowej.

Odparcie ataku

Ministerstwo Gospodarki (MG) w przesłanej do „PB” odpowiedzi odpiera ten atak, tłumacząc, że projekt był szeroko konsultowany, a w lutym 2015 r. w ramach konsultacji publicznych przekazany niemal 50 podmiotom, w tym m.in. Ogólnopolskiemu Stowarzyszeniu Zawodowych Mediatorów. Ponadto był zamieszczony na stronie Rządowego Centrum Legislacji i każdy zainteresowany mógł zgłosić do niego uwagi. MG zapewnia też, że projekt wcale nie wprowadza przymusu mediacji, kary za brak mediacji ani nie przyczyni się do wzrostu biurokracji.

Odnośnie do spotkania informacyjnego wyjaśnia, że każdy sędzia będzie mógł wezwać strony na takie spotkanie, jeśli dostrzeże szansę na rozwiązanie sporu w drodze mediacji, ale żeby przyniosło ono spodziewany efekt, strony muszą być na nim obecne. „Dlatego strona, która nie wskaże powodów swojej nieobecności, będzie mogła zostać obciążona kosztami przyjazdu na spotkanie przeciwnika procesowego. Skutki niestawiennictwana spotkaniu informacyjnym wpisują się w ogólne zasady organizacji posiedzeń i rozpraw przed sądem” — wyjaśnia MG.

Tłumaczy też, że wydłużenie okresu mediacji ze skierowania sądu do 3 miesięcy to postulat samych mediatorów, a przepis został skonstruowany tak, żeby w sprawach, które nie uzasadniają dłuższego terminu, sąd wyznaczył mediację na krótszy okres. Jeśli chodzi o dodatkowe pieniądze dla pełnomocników za działanie ugodowe, MG stwierdza, że ma to przekonać do idei mediacji również adwokatów i radców prawnych, bo to od ich postawy w dużej mierze zależy, czy strona zdecyduje się na mediację.

Co do propozycji przerzucenia odpowiedzialności za część opłaty od pozwu na pozwanego, MG zapewnia, że to jest niezgodne z podstawową zasadą dotyczącą kosztów w postępowaniu cywilnym i spowodowałoby nieuzasadnione przerzucanie kosztów prowadzenia postępowań cywilnych na skarb państwa. Projekt, który ma propagować polubowne metody rozwiązywania sporów, niedawno został skierowany do II czytania. © Ⓟ