Nie będzie T-Mobile Bank

opublikowano: 14-04-2014, 07:35

Jest nowa nazwa dla Synca. Wspólne dziecko T-Mobile i Aliora, zgodnie z zapowiedziami weźmie imię po pierwszym z ojców, ale nie będzie w niej słowa „bank”.

Dzisiaj T-Mobile ogłosi nazwę wehikułu finansowego, budowanego wspólnie z Aliorem. Na oddziałach telekomu, gdzie będą sprzedawane kredyty i otwierane rachunku pojawi się szyld T-Mobile Usługi Bankowe. Tak też będzie nazywać się serwis internetowy, który powstanie w miejsce Alior Synca.

Zobacz więcej

fot. Bloomberg

Wbrew wcześniejszym przewidywaniom, w tym moim, w nazwie nie ma słowa „bank”. Wskazywały na to rozmaite poszlaki, jak np. cały szereg domen T-mobilebank.pl w kilku odmianach, pierwotnie zarejestrowanych przez nieznaną firmę, a na końcu okazało się, że ich właścicielem jest T-Mobile A.G.

Być może operator, a raczej jego partner w projekcie Alior, wystraszył się KNF, która w marcu, kiedy pojawiły się informacje, że nowy projekt bankowo-telekomunikacyjny będzie nazywał się T-Mobile Bank, opublikowała list pasterski, w którym przestrzegł banki przed stosowaniem bałamutnych nazw, wprowadzających zamęt w głowach klientów, którzy nie wiedzą jaki bank stoi za konkretną nazwą. Podobno ludzie się skarżą, że widzą jakiś brand, sprawdzają potem czy taki bank ma licencję i okazuje się, że nie ma go na liście.

Ciekawe które nazwy taką konfuzję wprowadzają. Może Inteligo, marka prawie tak stara jak nowoczesna bankowość w Polsce, a BGŻ Optima, choć przy tu naprawdę trudno się pomylić kto za biznesem stoi. Nie można tego powiedzieć o Lion’s Banku z grupy Leszka Czarneckiego, która jak mało, kto jest kreatywna w wymyślaniu nowych nazw, żeby przypomnieć nieistniejące już DomBank, Metrobank, czy odchodzący coraz bardziej w cień Getinu Noble.

W tym kontekście dziwi, że BOŚ Bankowi udało się wprowadzić na rynek serwis internetowy o dźwięcznej, ale przecież bałamutnej nazwie, Bossabank.pl.

Nazwa T-Mobile Usługi Bankowe – w skrócie T-MUB – chyba nie powinna wprowadzić klienta w stan konfuzji, bo, doprawdy, trudno o bardziej jednoznaczny przekaz. A jednak, pytanie czy w świetle wymogów nadzorczych, jest wystarczającą jasna dla klienta?

"Klienci banków mają prawo do wyraźnej i jednoznacznej informacji o podmiocie oferującym i świadczącym usługi, a banki mają obowiązek zapewnić tę informację” – czytamy w instrukcji KNF. I dalej: „Stosowanym przez banki markom i znakom towarowym powinna towarzyszyć wyraźna, łatwo dostrzegalna informacja o ich właścicielu poprzez podanie firmy banku, niezależnie od kanału dystrybucyjnego usług. W szczególności dotyczy to oznaczenia lokali, w których prowadzona jest działalność bankowa, stron internetowych banków, przekazu reklamowego oraz wszelkich druków i formularzy, które udostępniane są klientom. Szczególna uwaga powinna być zwrócona na właściwe wyeksponowanie firmy banku w treści zawieranych z klientami umów" - czytamy w liście nadzoru”.

W przypadku T-Mobile Usługi Bankowe „firma banku”, czyli Alior nie została podana jednoznacznie. Być może na logo, szyldzie oddziału, gdzie będą oferowane usługi bankowo-telekomunikacyjne, pojawi się jakiś dopisek w stylu „powered by Alior”, albo „kredyty, rachunki i inne produkty dostarcza Alior Bank”?

W bliźniaczym projekcie Orange i mBanku już padła zapowiedź, że w nazwie znajdzie się słowo Orange. Ciekawe, jak wspólnicy rozwiążą problem kwadratury koła, czyli wymyślą taką nazwę, żeby klient nie popadł w dysonans poznawczy i wiedział, że w salonie kupi nie tylko komórkę, ale dostanie też kredyt, unikając przy tym nadmiernych skojarzeń z bankiem, dając równocześnie jasno do zrozumienia, że za całą inicjatywą stoi bank.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu