Zboża drożeją, a pasze nie. Wniosek? Rolimpex spodziewa się w pierwszym półroczu spadku zysków przynajmniej o 10-20 proc.
Ten rok nie zapowiada się zbyt dobrze dla grupy Rolimpexu, zajmującej się produkcją pasz i handlem produktami rolnymi.
Marże się kurczą
— Warunki rynkowe są złe — przyznaje Witold Karwan, wiceprezes, szef Provimi Polska, większościowego akcjonariusza Rolimpexu.
Przyczyną jest niekorzystny układ cen.
— Z jednej strony drożeją surowce, czyli przede wszystkim zboża. W przypadku importowanej śruty sojowej proces ten dodatkowo nasila osłabienie złotego. Z drugiej zaś strony ceny pasz utrzymują się na stabilnym poziomie. To musi negatywnie wpływać na osiągane przez nas marże — tłumaczy Witold Karwan.
Jego zdaniem, wszystko wskazuje więc, że zyski Rolimpexu w pierwszym półroczu spadną, i to przynajmniej o 10-20 proc. Przed rokiem grupa wypracowała ponad 10 mln zł. Teraz więc inwestorzy nie powinni liczyć na więcej niż 8-9 mln zł.
— Trudno ocenić, jak będzie w drugim półroczu — dodaje.
Stare długi ciążą
Dekoniunktura na rynku sprawia, że akcjonariusze Rolimpexu nie mają się co spodziewać dywidendy.
— Mamy inne, pilniejsze cele na wydawanie pieniędzy. Trzeba zrobić zapasy surowców, co jest w tym roku kosztowniejsze niż poprzednio. Trudno to sfinansować z bieżących wpływów — mówi wiceprezes.
Poza tym warszawski holding cały czas musi walczyć z zadłużeniem. W latach 1998-2000 grupa poniosła łącznie 103 mln zł straty.
— Spłata zadłużenia, poprzez redukcję kosztów finansowych, oczywiście pozytywnie wpłynie na wyniki Rolimpexu, ale na ten efekt trzeba jeszcze poczekać — konkluduje Witold Karwan.