Wbrew oczekiwaniom przetarg na obligacje 10-letnie o zmiennej stopie procentowej zakończył się fiaskiem. Ostatni przetarg w październiku zakończył się ponaddwukrotną przewagą popytu nad podażą. Tym razem inwestorzy zawiedli, składając oferty w wysokości tylko 246 mln zł.
Po średniej cenie 1000,20 zł sprzedano łącznie papiery skarbowe o wartości 90 mln zł. Przyczyn tak słabego wyniku przetargu obligacji jest co najmniej kilka. Zabrako ofert ze strony instytucji ubezpieczeniowych, które do tej pory kupowały najwięcej 10-letnich obligacji. Druga przyczyna to bardzo niska aktywność inwestorów zagranicznych, którzy od początku dnia zamykali swoje pozycje w papierach skarbowych, realizując zyski.
Należy również przypuszczać, że większość ofert złożonych przez inwestorów ze względu na cenę nie została przyjęta przez Ministerstwo Finansów. Zastanawiający jest jednak fakt, że papiery te oprocentowane w pierwszym roku na poziomie 15,44 proc. po prostu zostały zignorowane przez rynek.