Nie chcą, ale jednak muszą

Paweł Janas
opublikowano: 2004-05-06 00:00

Publiczna emisja to jedyny sposób na zyskowne wyjście ze spółki funduszy Capital Ballinger.

Wielkimi krokami zbliża się publiczna emisja akcji Inter Cars, importera i dystrybutora części zamiennych do samochodów. Pierwsze notowanie na parkiecie odbędzie się już 26 maja. W dwóch transzach do klientów indywidualnych i instytucjonalnych trafi 3,8 mln akcji. W przypadku Inter Cars publiczna emisja jest wyłącznie sposobem na całkowite wyjście ze spółki funduszy Capital Ballinger.

— Najlepszym rozwiązaniem dla nas byłoby odkupienie akcji od funduszy, ale kwota, jaką zażądano, była zbyt wygórowana — informuje Krzysztof Oleksowicz, prezes Inter Cars.

Kolejnej nie będzie

Zarząd firmy nie chce ujawnić, jaka będzie wartość akcji, które trafią na giełdę. Wcześniej prognozował, że może to być około 80 mln zł.

— Szczegóły poznamy 12 maja. Ta wartość nie powinna jednak znacznie odbiegać od wcześniejszych szacunków — twierdzi Krzysztof Oleksowicz.

Inter Cars na razie nie planuje nowej emisji.

— Nasz dalszy rozwój sfinansujemy z kredytów oraz zysków — zaznacza prezes.

Kursowe straty

Inter Cars jest obecny na rynku części zamiennych od 1990 r. Ma centralny magazyn w Cząstkowie koło Warszawy oraz sieć 39 filii. Patronatem objęła 370 warsztatów samochodowych. Firma szacuje udział w krajowym rynku na 11 proc., ocenianym w 2003 r. na 2,8 mld zł. W ubiegłym roku jej przychody wyniosły 446 mln zł, a zysk netto jedynie 10 mln zł.

— To konsekwencja niekorzystnych relacji złotego do euro. Gdyby nie to, nasz zysk wyniósłby 16 mln zł — twierdzi Radosław Celiński, dyrektor finansowy.

W ciągu 10 lat firma chce dojść do 25-proc. udziału w rynku oraz trzykrotnie zwiększyć wartość sprzedaży.

— W tym roku wyniesie ona 600 mln zł — zapewnia Krzysztof Oleksowicz.