Nie da się uniknąć sporu o liczby

Paweł Janas
opublikowano: 2005-01-20 00:00

Bruksela twierdzi, że wzięła pod lupę pomoc wartości 135 mln EUR. Zdaniem przedstawicieli FSO, część już zaakceptowała.

Niezłe zamieszanie wywołał wczorajszy komunikat Komisji Europejskiej (KE), informujący o wszczęciu postępowania w sprawie pomocy publicznej, jakiej państwo zamierza udzielić Fabryce Samochodów Osobowych (FSO). To pierwszy przypadek postępowania w sprawie planowanej pomocy w nowych krajach UE. Według KE, wsparcie finansowe może być niezgodne z prawem o wolnej konkurencji.

Kontrowersyjne kwoty

I to jest jasne. Skąd jednak w komunikacie pojawiła się kwota 135 mln EUR (ponad 550 mln zł)? Dalej KE wyjaśnia, że chce prześwietlić 100 mln EUR (409 mln zł) planowanej pomocy. Tymczasem do tej pory w Polsce mówiono o problemach z 53 mln zł wsparcia, zatwierdzonego w kwietniu 2004 r.

Plan zakładał, że o tę wielkość FSO podniesie kapitał zakładowy, a akcje z nowej emisji wykupi Agencja Rozwoju Przemysłu. Niestety, Arkadiusz Krężel, jej prezes, stwierdził wczoraj jedynie, że musi przeanalizować, o jakie pieniądze chodzi KE. Komentarza odmówił też Dariusz Witkowski, odpowiedzialny w resorcie skarbu za FSO. Komunikat KE chętnie natomiast interpretował Janusz Woźniak, prezes żerańskiej firmy.

— Kwota 100 mln EUR wynika z naszego programu restrukturyzacji spółki. Po wejściu inwestora strategicznego chcemy wystąpić o kredyt inwestycyjny gwarantowany przez skarb państwa. I to właśnie ta sprawa będzie przedmiotem badania ze strony komisji — twierdzi szef FSO.

Dobre wiadomości

Pozostaje jeszcze kwota 35 mln EUR (143 mln zł). Komunikat KE głosi, że nie będzie ona przedmiotem badania, gdyż została przyznana przed akcesją Polski do Unii Europejskiej.

— To dla nas bardzo dobra wiadomość. W tej kwocie mieści się bowiem 53 mln zł przyznanej nam przez rząd pomocy publicznej. Pozostała suma to różnego rodzaju umorzenia naszych długów — twierdzi Janusz Woźniak, szef FSO.

Byłaby to też dobra wiadomość dla przyszłego inwestora FSO — ukraińskiego AwtoZAZ. Wczoraj jednak nie odbyła się zaplanowana kolejna tura rozmów. Na prośbę Ukraińców rozmowy zostały przełożone na przyszły tydzień.