Francuska Federacja Truflowa (FTT) zrzeszająca producentów tzw. trufli perygordzkich zleciła badania różnych produktów oznaczonych jako zawierające czarne trufle. 10 do 15 proc. wszystkich próbek wykazało, że zawierają chińskie podróbki, czyli uprawiany w Chinach znacznie tańszy i mniej aromatyczny gatunek grzybów truflowatych.

Biologia zna blisko 200 gatunków grzybów z tej rodziny (tuber), ale jedynie kilka z nich ze względu na intensywny smak jest najwyżej cenionych w kulinariach, w tym francuska trufla czarnozarodnikowa (tuber melanosporum) oraz włoska trufla biała (Tuber magnatum).
Kilogram naturalnie uprawianej we Francji trufli perygordzkiej kosztuje nawet 500 EUR, podczas gdy kilogram jej chińskiego "odpowiednika" (tuber indicum) jedynie 30 EUR.
Francuscy producenci "czarnych diamentów", jak nazywane są ich trufle, zwracają uwagę, że przy produkcji chińskiego gatunku tych grzybów używane są szkodliwe substancje, w tym sztuczne aromaty i chemiczne dodatki, mające upodabniać smakiem ten gatunek grzybów do jego drogocennego odpowiednika.
- Potrzebujemy jasnego mechanizmu pozwalającego konsumentom odróżniać, który rodzaj tych grzybów kupują - mówi Jean-Charles Savignac z federacji FTT w rozmowie z francuskiem portalem The Local.
Przyznaje, że pracują również nad tym, by zwiększyć lokalną produkcję tego specjału, wynoszącą obecnie 50 ton rocznie. Chcą zwiększać działki przeznaczone pod uprawę oraz dosadzić drzewa zwiększające zbiory. Ma im w tym pomóc otrzymany właśnie grant od rządu Francji w wysokości 200 tys. EUR wypłacanych każdego roku.
Roczny eksport do Francji trufli chińskich wynosi obecnie 25 ton.
