Browarnicy apelują, by nie sprzedawać piwa młodzieży i by nie pili kierowcy
Producenci piwa zniechęcają do zakupu swoich trunków. Zwariowali? Nie. Starają się być społecznie odpowiedzialni.
— Od lat promujemy odpowiedzialną konsumpcję alkoholu. Współpracujemy ze Związkiem Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie przy akcjach "Prowadzący-niepijący" czy "Pozory mylą, dowód nie". Inicjujemy też własne działania — mówi Wojciech Mrugalski, kierownik ds. komunikacji w Kompanii Piwowarskiej (KP).
Dwa lata temu KP zaczęła program "Sprawdź promile". Za pomocą ściągniętej na telefon aplikacji lub wysyłając SMS z informacjami o wieku, płci, wadze, ilości wypitego alkoholu i czasu zakończenia picia, można sprawdzić prawdopodobny poziom alkoholu w organizmie.
Wyjść do ludzi
Kampanie są nie tylko coraz bardziej multimedialne (prowadzone m.in. na portalach społecznościowych), ale coraz częściej przenoszą się do klubów i na różne festiwale. Na tegorocznym Przystanku Woodstock hasło KP brzmiało: "Nie kupuj alkoholu małolatom. Daj im posłuchać muzyki. Żyj odpowiedzialnie". Jaki był skutek?
— Udało się nam osiągnąć znakomity efekt. Podchodzenie do roll-baru z wyciągniętym dowodem osobistym to na Woodstocku standard. Pamiętamy również o stałej edukacji kierowców przyjeżdżających na festiwal. Specjalnie dla nich przygotowaliśmy naklejki z hasłami: "Nie prowadź po alkoholu. Wróć bezpiecznie do domu. Sprawdź promile". A każda puszka piwa z limitowanej serii przygotowanej na tę imprezę była opatrzona hasłem: "Nigdy nie jeżdżę po alkoholu" — informuje Wojciech Mrugalski.
Grupa Żywiec edukowała natomiast uczestników gdyńskiego Open’era.
— Kampania "Ciesz się Heinekenem — bądź odpowiedzialny" ma uzmysłowić kierowcom zagrożenia wynikające z jazdy pod wpływem nawet najmniejszej ilości alkoholu. Pomocne były w tym materiały informacyjne na temat odpowiedzialnego spożywania alkoholu i rozdawane na imprezie gadżety. Ale edukacja rozpoczęła się już przed festiwalem. Na specjalnych szkoleniach dla sprzedawców przypominaliśmy i uwrażliwiliśmy ich na problem sprzedaży alkoholu nieletnim — opowiada Monika Matak, dyrektor ds. CSR Grupy Żywiec.
Dzięki alkogoglom
Podczas tegorocznego Open’era można było skorzystać z alkotestów i tzw. alkogogli, które sprawiają, że widzi się otoczenie tak, jak osoba, która przesadziła z alkoholem.
— Edukacja i prewencja są długotrwałe i kosztowne. Ale tylko małymi krokami można osiągnąć ambitny cel poprawy bezpieczeństwa na drodze. Trzeba skończyć z przyzwoleniem na kupowanie młodym ludziom alkoholu i na wsiadanie po pijanemu za kierownicę. Akcje promocyjne są bardzo pozytywnie odbierane, więc można mieć nadzieję na zmianę mentalności Polaków —uważa Danuta Gut, dyrektor biura zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.