Nie ma aresztów za łupki

DTK
opublikowano: 13-01-2012, 00:00

Wiesław S., szef Siluriana, musiał wpłacić 200 tys. zł. Nie przyznaje się do winy.

Stołeczny sąd oddalił wczoraj wnioski prokuratury, która chciała aresztu tymczasowego dla sześciu z siedmiu osób zatrzymanych w związku z korupcją przy udzielaniu koncesji na poszukiwania gazu łupkowego. Za kratki nie trafią więc ani podejrzani o przyjmowanie łapówek trzej pracownicy Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych w resorcie środowiska, ani podejrzani o wręczanie korzyści majątkowych trzej przedstawiciele spółek Silurian, Silurian Energy Services i Eco Energy 2010 z grupy giełdowego Petrolinvestu, kontrolowanego przez Ryszarda Krauzego. Porażka śledczych? Waldemar Tyl, wiceszef warszawskiej prokuratury apelacyjnej, zapewnia, że nie.

— Sąd potwierdził, że zebrany przez nas materiał dowodowy jest prawie kompletny i wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych podejrzanym czynów. Ze względu na brak obawy mataczenia i nieposzlakowaną przeszłość zatrzymanych osób sąd uznał jednak, że nie ma potrzeby stosowania aresztów, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że w przypadku skazania podejrzani usłyszą wyroki w zawieszeniu — tłumaczy Waldemar Tyl.

Zwraca uwagę, że w stosunku do wszystkich sześciu osób sąd zastosował poręczenia majątkowe od 30 do 200 tys. zł, a niektórych objął też dozorami policyjnymii zakazami opuszczania kraju. Najwyższą kaucję musiał wpłacić Wiesław S., szef Siluriana i Silurian Energy Services, a w przeszłości m.in. prezes Polmosu Lublin i Optimusa. Wczoraj w godzinach popołudniowych wciąż nie udawało nam się z nim skontaktować. Z naszych informacji wynika natomiast, że ani on, ani podlegający mu dyrektor ze spółki Silurian nie przyznali się do winy. Ze źródeł zbliżonych do Petrolinvestu dotarły do nas z kolei informacje, że obaj panowie mogą stracić pracę. Nie potwierdza tego rzecznik Petrolinvestu.

— Nie mieliśmy nawet możliwości kontaktu z zatrzymanymi osobami. Na razie żadne decyzje personalne nie zostały więc podjęte — zapewnia Tomasz Tarnowski, rzecznik Petrolinvestu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DTK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu