Nie ma chętnych do płacenia

opublikowano: 24-10-2014, 00:00

Kolejny raz zdarza się sytuacja, że czytelnik komentarza jest zdecydowanie mądrzejszy od autora o poranną wiedzę.

Na szczycie Rady Europejskiej głównym punktem decyzyjnym tradycyjnie była przeciągająca się w noc kolacja szefów państw i rządów. Takie procedowanie zwykle dotyczy wieloletniego budżetu, siedem lat temu także dopiero nad ranem uzgodniony został traktat podpisany później w Lizbonie. Tym razem chodzi o porozumienie w sprawie klimatu, a w tej dziedzinie Unia Europejska wybiega zdecydowanie przed światowy szereg.

Donald Tusk obejmie stanowisko prewodniczacego Rady Europejskiej 1 grudnai 2014 roku.
Bloomberg

Polskie racje zebrane są poniżej w dwóch wypowiedziach europosłów. O solidarny kompromis nie jest jednak łatwo, bo unijne państwa absolutnie nie porozumiały się w sprawie podziału kosztów polityki klimatycznej. Najważniejszy punkt sporny dotyczy redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. Odchodząca Komisja Europejska naciska, by państwa członkowskie zatwierdziły poziom 40 proc. w stosunku do 1990 r. Już na początku premierowania Ewa Kopacz staje przed najtrudniejszym zadaniem w politycznym w życiu. Przy stole decyzyjnym jedyną bratnią duszą będzie… tłumaczka, pomoc doradców tylko w przerwach. Dlatego w czwartek wieczorem całkiem realnie wyglądało polskie weto, które publicznie zostałoby podane w okrągłej formule, że temat zostanie ponownie podjęty na którymś z kolejnych szczytów — już pod przewodem Donalda Tuska.

 

Potrzeba solidarności

JERZY BUZEK, poseł PO do Parlamentu Europejskiego od 2004 r.

Polska jest gotowa współdziałać w polityce klimatycznej UE, ale nie może rezygnować z wykorzystywania węgla. Doprowadziłoby to do radykalnych podwyżek cen energii, zwiększyło zależność od gazu z Rosji oraz drastycznie obniżyło konkurencyjność gospodarki. W minionym 25-leciu zmniejszyliśmy emisję dwutlenku węgla o jedną trzecią. Stawiamy na czyste technologie wykorzystywania węgla: wysoką sprawność, kogenerację, zgazowanie, wyłapywanie trucizn gazowych i pyłów. Polityka klimatyczna UE powinna uwzględniać różnice w strukturze gospodarek i sektorów energetycznych. Oczekujemy więcej solidarności, elastyczności i czasu.

ANDRZEJ GRZYB, poseł PSL do Parlamentu Europejskiego od 2009 r.

Cele wiążące Unii Europejskiej nie mogą być przekładane na cele krajowe automatycznie. Trzeba brać pod uwagę specyficzne problemy, z którymi zmaga się każde unijne państwo. Dotyczy to redukcji emisji dwutlenku węgla, udziału energii odnawialnej w miksie oraz efektywności energetycznej. Nie powinno być zgody na ingerencję w wybór składników koszyka energetycznego dla poszczególnych państw. Skoro są kraje uważające, że UE powinna wziąć na siebie główny ciężar redukcji gazów cieplarnianych, nie patrząc na działania reszty świata — powinny również zadeklarować, że biorą na siebie większe zobowiązania niż inne państwa członkowskie.

Potrzeba solidarności

JERZY BUZEK, poseł PO do Parlamentu Europejskiego od 2004 r.

Polska jest gotowa współdziałać w polityce klimatycznej UE, ale nie może rezygnować z wykorzystywania węgla. Doprowadziłoby to do radykalnych podwyżek cen energii, zwiększyło zależność od gazu z Rosji oraz drastycznie obniżyło konkurencyjność gospodarki. W minionym 25-leciu zmniejszyliśmy emisję dwutlenku węgla o jedną trzecią. Stawiamy na czyste technologie wykorzystywania węgla: wysoką sprawność, kogenerację, zgazowanie, wyłapywanie trucizn gazowych i pyłów. Polityka klimatyczna UE powinna uwzględniać różnice w strukturze gospodarek i sektorów energetycznych. Oczekujemy więcej solidarności, elastyczności i czasu.

ANDRZEJ GRZYB, poseł PSL do Parlamentu Europejskiego od 2009 r.

Cele wiążące Unii Europejskiej nie mogą być przekładane na cele krajowe automatycznie. Trzeba brać pod uwagę specyficzne problemy, z którymi zmaga się każde unijne państwo. Dotyczy to redukcji emisji dwutlenku węgla, udziału energii odnawialnej w miksie oraz efektywności energetycznej. Nie powinno być zgody na ingerencję w wybór składników koszyka energetycznego dla poszczególnych państw. Skoro są kraje uważające, że UE powinna wziąć na siebie główny ciężar redukcji gazów cieplarnianych, nie patrząc na działania reszty świata — powinny również zadeklarować, że biorą na siebie większe zobowiązania niż inne państwa członkowskie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane