Nie ma co liczyć na szybki spadek tegorocznej inflacji

Konrad Soszyński
opublikowano: 2000-07-17 00:00

Nie ma co liczyć na szybki spadek tegorocznej inflacji

Najważniejszą informacją w tym tygodniu będzie ogłoszony w poniedziałek poziom inflacji w czerwcu. Według moich oczekiwań, wartość wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych ukształtowała się na poziomie o 10,5 proc. wyższym niż w czerwcu ubiegłego roku. Wysoka dynamika wzrostu cen będzie się prawdopodobnie utrzymywać przez kilka następnych miesięcy. Jednak wysoki poziom tego wskaźnika jest już prawdopodobnie zdyskontowany w wycenie obligacji i bonów skarbowych.

NIESTETY nie widać oznak osłabiania presji inflacyjnej. Badania koniunktury prowadzone przez GUS pokazują, że przedsiębiorstwa handlowe oczekiwały w czerwcu wyższego wzrostu cen niż w maju. Tendencja ta będzie utrzymywać się prawdopodobnie w następnych miesiącach letnich, a to za sprawą wysokich cen ropy w miesiącach wiosennych i wyższej niż zazwyczaj w miesiącach letnich dynamiki wzrostu cen żywności (wzrost cen żywności w drugiej połowie czerwca miesiąc do miesiąca wyniósł 0,3 proc.).

MIMO inercyjnego charakteru oczekiwań inflacyjnych, spadek koniunktury w przedsiębiorstwach handlowych i oceny silnego spadku popytu krajowego oraz nieznacznego wzrostu popytu eksportowego przez podmioty gospodarcze wskazują na to, że należy się spodziewać zaniku silnego impulsu inflacyjnego ze strony popytowej. Za wzrost inflacji będą odpowiadały w nadchodzących miesiącach czynniki podażowe, których wpływ powinien stopniowo ulegać łagodzeniu wraz ze stabilizacją na rynku rolnym i ropy naftowej.

PRAWDOPODOBNIE silny wpływ na wycenę instrumentów złotowych będą ciągle miały informacje dotyczące prac nad projektem przyszłorocznego budżetu. Deklaracje, jakie składa obecnie lider Unii Wolności, nie wskazują na to, by rząd miał szansę przeforsować istniejący projekt budżetu w parlamencie, co prawdopodobnie doprowadzi do przedterminowych wyborów parlamentarnych i w razie wygranej SLD — do zmian budżetu w ciągu roku, idących w kierunku lekkiego złagodzenia polityki fiskalnej.