Nie ma ludzi podejmujących tylko dobre decyzje

Grzegorz Zalewski
opublikowano: 2001-07-02 00:00

Nie ma ludzi podejmujących tylko dobre decyzje

Jeden z mitów mówi, że najlepsi gracze zarabiają na wszystkich lub prawie wszystkich transakcjach. To nie jest prawda. Ci najlepsi mają zwykle około 40-50 proc. udanych operacji. Reszta przynosi straty. Sztuka polega na tym, aby zyskowne transakcje pokrywały straty z kilku, a nawet kilkunastu złych. Richard Dennis wypowiedział zdanie, które może być dla wielu zaskoczeniem: „95 proc. moich zysków pochodzi z 5 proc. inwestycji”. Taka jest prawda — straty są nieodłączną częścią spekulacji na rynku. Jak w każdym biznesie – zdarzają się dobre i złe pomysły. Kluczem do wygranej nie jest unikanie strat, tylko zrozumienie ich natury i „ujarzmienie”.

Na rynku futures techniką niezbędną do przetrwania jest ustalanie wielkości dopuszczalnej straty z każdej transakcji (więcej na ten temat na www.futures.pl). Dysponując kwotą 100 000 zł, zakładamy, że na jednej transakcji możemy stracić co najwyżej 1000 zł. Stanowi to 1 proc. naszego kapitału. Nawet jeśli pomylimy się 10 razy pod rząd — stracimy tylko 10 proc. kapitału. Przy dobrym planowaniu i zarządzaniu portfelem stratę tej wielkości można odrobić jedną udaną transakcją.