Nie ma pieniędzy na... upadłość kontrolowaną

Kazimierz Krupa
opublikowano: 2003-11-17 00:00

Rezultat każdego kolejnego referendum strajkowego, jakie może zostać przeprowadzone wśród braci górniczej, jest stosunkowo łatwy do przewidzenia. Decyzja będzie jedna: strajkujemy. Proponuję więc przeprowadzenie nieco bardziej złożonego referendum, w którym pytanie brzmiałoby: „jaka wysokość dopłat z budżetu do wydobycia węgla całej branży górniczej byłaby dla ciebie satysfakcjonująca?”. I cztery warianty odpowiedzi: 50 mld zł, 100 mld, 200 mld, 1 bln. Tyle tylko że wartość odpowiedzi, podobnie jak w pierwszym przypadku, nie miałaby większego znaczenia. Bo i tak pieniędzy nie ma.

Wiadomo, że lepiej być zdrowym, pięknym i bogatym niż chorym brzydkim i biednym. I każdy się za tym opowie. Trzeba jednak liczyć się z realiami. Wiadomo, że wydobycie węgla trzeba ograniczyć o kilkanaście milionów ton — strajk w tym pomoże. Kopalni się nie zlikwiduje — bo nie będzie na to pieniędzy: ani w budżecie, ani z pożyczki Banku Światowego. A restrukturyzować, umarzać i płacić za to wszystko będziemy jeszcze długo. I nikt nie będzie z tego zadowolony.