Nie nowe, ale tańsze

Tadeusz Prusiński
opublikowano: 2007-03-07 00:00

Skoro nowe ciężarówki są za drogie, to interes można zrobić na tańszych — używanych.

Gazela Biznesu Bene Trucks z Olsztyna

Skoro nowe ciężarówki są za drogie, to interes można zrobić na tańszych — używanych.

Plac gęsto zastawiony ciężarówkami. Do wyboru, do koloru. Potrzebna wywrotka? Są w tej chwili trzy, ale może być więcej. Naczepy do przewozu trzody? Do przewozu dłużycy? Nie ma sprawy. Używane, w doskonałym stanie. Wcale nie gorsze, a na pewno tańsze.

— Przekroczyliśmy tysiąc. To był kolejny rekordowy rok —cieszy się Krzysztof Sobieski, szef spółki Bene Trucks z Olsztyna, dostarczającej na rynek używane pojazdy ciężarowe.

W zeszłym tygodniu Sobieski załatwiał we Włoszech kontrakt na kolejną partię ciężarówek, tym razem dla budownictwa, więc perspektywy na ten rok wyglądają interesująco.

Hobby? Praca

Zanim Krzysztof Sobieski zaczął handlować używanymi ciężarówkami, był przedstawicielem dużej zagranicznej firmy elektronicznej. Jego starszemu o rok bratu Ireneuszowi dobrze szło w biznesie samochodowym. Namówił Krzysztofa, by przeszedł do jego firmy DBK, największego autoryzowanego dilera DAF-a w Polsce. DBK jest właśnie właścicielem Bene Trucks.

— Pierwsze cztery miesiące było ciężko, ale potem okazało się, że metody pracy są podobne — opowiada Sobieski.

Jakieś hobby prezesa? Twierdzi, że nie ma, ale grywa w piłkę nożną, tenisa, uwielbia narty wodne albo skuter wodny. Z innych przyjemności życia pozwala sobie na objadanie się owocami morza i włoskimi makaronami. Czy to jego ulubione potrawy? Z uśmiechem przyznaje, że posilanie się schabowym i golonką też należy do jego ulubionych zajęć.

Rozwijamy się

Firma Bene Trucks zajmuje się wyłącznie sprzedażą używanych ciężarówek z sieci dilerskiej DAF-a w Europie. Obecną nazwę nosi od roku, wcześniej nazywała się DBK Trucks. W 2005 r. jej obroty wzrosły o 975 proc., dzięki czemu zapracowała na pierwsze miejsce rankingu Gazel Biznesu w woj. warmińsko-mazurskim (i czwarte w klasyfikacji krajowej). Rok później dała się przeskoczyć kilku innym firmom regionu, ale nadal jest w czołówce.

— Rozwija się gospodarka, to transport też, chociaż drogi coraz gorsze — zgadza się prezes Sobieski.

Do końca 2006 r. firma sprzedała 3235 pojazdów. Po tym, jak w zeszłym roku zdrożały nowe ciężarówki, ciągniki siodłowe i naczepy, ceny używanych też poszły w górę. Jeszcze niedawno na pojazd z 2003 r. trzeba było wyłożyć 36–37 tys. euro, dziś co najmniej 10 tys. euro więcej. Najlepiej sprzedają się roczniki 2001-2004.

— Tych samochodów brakuje na rynku. To, co nam się uda pozyskać, sprzedajemy na pniu — szef Bene Trucks nie ukrywa zadowolenia.

W zeszłym roku Krzysztof Sobieski najtaniej sprzedał ciągnik siodłowy z 1998 r. — 65 tys. zł netto. Najwięcej klient zapłacił za naczepę do przewozu trzody — około 440 tys. zł netto, była jednak prawie nowa, z 2006 roku.

Bene znaczy dobrze

Klient może obejrzeć na monitorze zdjęcia i specyfikację znajdującego się w Holandii samochodu, po wynegocjowaniu ceny zamówić go i odebrać w ciągu dwóch tygodni.

— Kiedy otrzymamy auto, sprawdzamy je, robimy przegląd techniczny, potwierdzamy stan i dopiero wtedy wydajemy kupującemu — tłumaczy prezes Sobieski.

W 2005 r. odjechało stąd zakupionymi ciężarówkami 800 zadowolonych klientów. 71 kupiło naczepy.

— Kiedyś po miesiącu klient zgłosił, że ma problemy z silnikiem. Zrobiliśmy remont na koszt firmy, a w następnym roku ten sam klient kupił u nas dwie naczepy. Zresztą wielu robi u nas zakupy kolejny raz — opowiada Krzysztof Sobieski.

Certyfikaty z Eindhoven

DBK, spółka matka Bene Trucks, ma oddziały w Szczecinie, Gdańsku, Toruniu, Warszawie i w Białymstoku. Przez płot sąsiadują tam oddziały „córki”. Naprawy, przeglądy i inne podobne prace Bene Trucks zleca serwisowi w spółce matce. Jeżeli na przykład zepsuje się tachograf, serwis DBK wymieni go na nowy —już cyfrowy, zgodnie z przepisami unijnymi.

Bene Trucks ma doświadczoną kadrę 22 fachowców. Przeszli szkolenie w fabryce DAF-a w Eindhoven oraz wiele szkoleń organizowanych przez DAF Trucks Polska. Każdy z nich otrzymał stosowne certyfikaty.

Prezes Krzysztof Sobieski swój oprawił w ramki i powiesił na ścianie służbowego pokoju. Mały ten pokój, w małym biurze obok dużego placu parkingowo-manewrowego, ale na razie tak musi być. Firma mieści się w ośmiu segmentach-kontenerach, wiosną dojdzie sześć kolejnych, na większy budynek trzeba będzie poczekać. Priorytet mają inwestycje w rozbudowę serwisu.

Polska na kołach

W 2005 r. 2,3 mln samochodów ciężarowych i ciężarowo-osobowych przewiozło w Polsce 1,8 mld ton ładunków (koleją przewieziono 270 mln ton).

Połowa z jeżdżących po Polsce ciężarówek ma ponad 10 lat!

Do 2020 r. przewozy ładunków transportem samochodowym będą rosły w Polsce o 2-3 proc. rocznie!

Ale czy będzie miał kto te usługi wykonywać? Jedna trzecia, spośród około 200 tys. kierowców zawodowych, wyjechała do pracy za granicę.

Tadeusz Prusiński

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót