Właściciele restauracji, Betty i Richard Odgaard, odmówili zorganizowania wesela homoseksualnej pary jako powód podając przekonania religijne. Betty powiedziała m.in., że nie dyskryminuje gejów, tylko zwyczajnie wiara nie pozwala jej na urządzenie im przyjęcia. Obawiając się konsekwencji, właściciele z początkiem roku przestali w ogóle przyjmować zlecenia organizacji przyjęć weselnych, co w rezultacie mocno odbiło się na ich sytuacji finansowej. Do tej pory restauracja organizowała od 15 do 25 przyjęć weselnych rocznie, które gwarantowały dochodowość biznesu. Postanowili dać sobie szansę do końca lipca, jeśli nic się nie zmieni, w sierpniu restauracja przestanie istnieć.

