ZUS chce, by od razu stworzyć docelowy system wypłaty emerytur z OFE.
Przejściowe rozwiązanie dla wypłacania emerytur z OFE to zły pomysł. Potrzebne jest od razu docelowe — tak Aleksandra Wiktorow, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), odniosła się do wypowiedzi wicepremiera Ludwika Dorna, który sugerował, że możliwe jest stworzenie systemu przejściowego.
Niedawno Anna Kalata, minister pracy, oznajmiła, że za wypłaty powinien odpowiadać ZUS, co wywołało gwałtowne protesty ekonomistów i firm ubezpieczeniowych liczących na nowy biznes.
— Zastępcze rozwiązanie jest, jak wiemy, rozwiązaniem bardzo długo trwającym i bardzo kosztownym. Nie ma żadnego znaczenia, czy to będzie 2,5 tys., czy 1 mln ludzi, bo przygotowania są dokładnie takie same, niezależnie od skali. Przygotowanie i stworzenie instytucji, obliczenie tych wszystkich rzeczy dokładnie zajmuje tyle samo czasu w przypadku jednej osoby, jak też miliona —mówi Aleksandra Wiktorow.
Nie chciała powiedzieć, kto jej zdaniem powinien zajmować się zarządzaniem pieniędzmi emerytów: ZUS czy firmy ubezpieczeniowe. Widzi jednak plusy ZUS.
— Koszty obsługi Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wynoszą niespełna 3 proc., podczas gdy w przypadku OFE — 8 proc. — mówi Aleksandra Wiktorow.
I zapewniła, że nie ma obaw, by pieniądze z OFE zostały wchłonięte przez ZUS.
— Należałoby stworzyć odrębną instytucję, by pieniądze OFE i FUS nie mieszały się — zakończyła Wiktorow.