Nie powtórzyć błędów

Anna Bytniewska
17-08-2006, 00:00

Rosja objęła LNG akcyzą. Czy w Polsce może dojść do takiej sytuacji? Oby nie. Nasz wschodni sąsiad skorygował swój błąd.

LNG, czyli skroplony gaz ziemny, to obecnie towar, którym handlować chce coraz więcej firm. Import LNG i budowa gazoportu to — obok gazociągu norweskiego — także strategiczny projekt rządu, dotyczący dywersyfikacji dostaw gazu do Polski. Branża gazownicza dostrzegła jednak lukę, która może utrudnić rozwój rynku LNG w Polsce.

Bez niespodzianek

Pytań jest wiele. Firmy nie wiedzą, czy w przyszłości skroplony gaz ziemny będzie mieć taki sam status co gaz ziemny. A może zostanie potraktowany jako odrębny produkt, np. paliwo? Prawo musi to jasno określić. Może to mieć znaczenie m.in. z powodów podatkowych (np. objęcia lub nie akcyzą). Poza tym obecnie nikt nie uwzględnia w cenie LNG kosztów skroplenia i regazyfi- kacji.

— LNG funkcjonuje jako gaz ziemny skroplony, uzyskany z gazu ziemnego. Produkt ten jest wprawdzie uwzględniony w prawie energetycznym, jednak potrzebna jest tutaj większa precyzja — mówi Zbigniew Dzideczek, członek zarządu firmy Emfesz.

Zbigniew Dzideczek przypomina, że kiedyś na złej klasyfikacji LNG sparzyli się Rosjanie.

— W Rosji na początku LNG otrzymał status innego produktu i został objęty akcyzą. Wkrótce to skorygowano, akcyzę zniesiono i przyznano, że LNG to gaz ziemny. Mam nadzieję że Polska nie popełni takiego błędu — mówi członek zarządu Emfeszu.

Jego zdaniem, brak uporządkowania tej kwestii nie tworzy stabilnej sytuacji dla firm chcących inwestować w LNG. Emfesz nie ukrywa, że sam jest zainteresowany produkcją LNG.

Tylko spokojnie

Plany importu miała też CP Energia, ale Novatek, rosyjski dostawca LNG, wypowiedział polskiej firmie umowę, gdyż uznał ją za niemożliwą do realizacji. Powód? Zmiana rosyjskiego prawa o eksporcie gazu. Nieoficjalnie mówi się, że przyłożył do tego rękę Gazprom, gdyż wymykała mu się część rynku.

— Nadal chcemy importować LNG. Są firmy, które mogą eksportować gaz, próbujemy się z nimi zaprzyjaźnić. Prawo w Polsce i w Rosji jest zmienne i trzeba się do tego dostosować, bo inwestycje w gaz mają charakter długoterminowy. Kiedyś prawo zostanie uporządkowane — mówi Piotr Buszka, prezes CP Energii.

Również przedstawiciele wielkopolskiej firmy KRI starają się dostosować do istniejących realiów.

— Analizujemy jednak, co może przynieść przyszłość, ale nie traktujemy jej w kategoriach zagrożenia. Wzorem dla nas może być Europa Zachodnia czy Północna, gdzie regulacje prawne zależą od tego, do czego wykorzystywane jest LNG. Strategię budujemy tak, by uwzględniała różne rozwiązania legislacyjne, ponieważ zamierzamy bardziej zaangażować się w wykorzystanie technologii LNG. Trzeba być przygotowanym na zmiany — mówi Robert Białczyk, wiceprezes KRI.

KRI dostarcza LNG m.in. dla przemysłu ceramicznego, spożywczego, ogrodnictwa.

Pojawia się jeszcze jedno pytanie. Jeśli LNG otrzyma status odrębnego produktu, to czy zostanie wliczony w krajowy bilans gazowy? Poprosiliśmy o komentarz URE, ale do czasu zamknięcia gazety nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie powtórzyć błędów