Zdaniem prezesa Polskiego Komitetu Normalizacyjnego, certyfikatami interesuje się głównie branża spożywcza.
„Puls Biznesu”: Normalizacja w Polsce. Czy w tej dziedzinie znacznie różnimy się od krajów zachodnich ?
Janusz Szymański: Harmonizacja norm oznacza dla naszej gospodarki otwartą drogę dla produktów, usług i technologii na konkurencyjny rynek Unii Europejskiej. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że nasze działania są porównywalne do wykonywanych przez organizacje normalizacyjne innych krajów Unii Europejskiej, np. DIN (Niemiecki Instytut Normalizacyjny) czy AFNOR (Francuski Instytut Normalizacyjny). A trzeba podkreślić, że działamy pod presją czasu, naglących nas terminów. Prowadzimy także bardzo aktywną współpracę z europejskimi organizacjami normalizacyjnymi, jak CEN (Europejska Organizacja Normalizacyjna) i CENELEC (Europejski Komitet Normalizacyjny Elektrotechniki).
Przy okazji — PKN stał się człon- kiem CEN i CENELEC. Co z tego wyniknie?
Po pierwsze, członkostwo Polskiego Komitetu Normalizacyjnego w międzynarodowych organizacjach normalizacyjnych CEN i CENELEC to warunek, jaki stawiała Polsce Unia Europejska w związku z akcesją. PKN stał się pełnoprawnym członkiem tych organizacji dokładnie od 1 stycznia 2004 r. Dzięki temu możemy mieć wpływ na podejmowanie decyzji w gronie europejskich organizacji normalizacyjnych oraz uczestniczyć w procesach normalizacyjnych. Nie byłoby możliwości transponowania norm zharmonizowanych, gdyby PKN nie został członkiem tych instytucji. Tym samym dyrektywa nr 98/34 Rady i Parlamentu Europy mówiąca o przepisach i normach oraz o wymianie technicznych informacji byłaby poza naszym zasięgiem. Nietrudno sobie wyobrazić, jakie to mogłoby mieć skutki dla konkurencyjności naszej gospodarki na rynku unijnym.
Czy jesteśmy do bieżącej współpracy z tymi organizacjami dobrze przygotowani — wkrótce pokaże praktyka. Pozwolę sobie jednak przytoczyć tu pewien przykład — tylko w 2002 r. w PKN przyjęto 6548 norm, w tym wprowadzono 6039 norm europejskich do norm polskich.
A normy w polskich organizacjach... Jak Pan ocenia poziom świadomości krajowych przedsiębiorców w kwestii wdrażania systemów zarządzania jakością? Czy w tej dziedzinie różnimy się od zachodnich firm?
Główne cele, którym podporządkowane są działania normalizacyjne, to bezpieczeństwo i zdrowie. Aby produkty, technologie i usługi spełniały ten warunek, potrzebne są normy oraz ich stosowanie. Mimo że samo stosowanie norm nie jest obligatoryjne, to ewentualne zagrożenia i konsekwencje wynikające z ich nieprzestrzegania są olbrzymie. Obserwujemy duże zainteresowanie normalizacją wśród polskich przedsiębiorców. Szczególnie dotyczy to np. przemysłu spożywczego, gdzie certyfikacja systemów zarządzania jakością jest warunkiem stosowania oznakowania CE.