Nie tak łatwo kupić wielką płytę

DI, Bartosz Turek analityk rynku nieruchomości Home Broker
opublikowano: 2012-03-29 14:50

Choć w największych miastach nawet co trzecie mieszkanie może znajdować się w budownictwie wielkopłytowym, to w ofertach są one rzadkie.

Zgodnie z danymi GUS średnio 40proc. mieszkań dostępnych w 11 największych miastach zostało zbudowanych przed 1971 r. Są to głównie kamienice lub budynki z cegły. Kolejną grupą są mieszkania w blokach z wielkiej płyty. Najmniejszą reprezentację mają mieszkania współczesne, czyli zbudowane w latach 1989 – 2010. Stanowią one średnio 22 proc. mieszkań w wybranych miastach.

Mocne atuty wielkiej płyty

Struktura budownictwa nie zawsze ma proste przełożenie na to, jakie mieszkania można na danym rynku kupić. Podczas gdy co trzecie istniejące mieszkanie powstało w czasie, kiedy budowano głównie w technologii wielkopłytowej, to takie mieszkania są przedmiotem tylko co czwartej oferty dostępnej w sprzedaży. Jest to najniższy wynik wśród wyodrębnionych grup. Powodów takiej sytuacji może być wiele. Po pierwsze mieszkania te są relatywnie tanie, a co za tym idzie cieszą się sporą popularnością. W efekcie szybciej znikają z rynku, niż inne, droższe nieruchomości. Nie można też zapomnieć o tym, że w wielkiej płycie mieszka sporo starszych osób, które niechętnie zmieniają miejsce zamieszkania. Po trzecie, właściciele mieszkań wielkopłytowych mają ograniczone możliwości zamiany ich na inne. Przeprowadzka do lokalu o wyższym standardzie z reguły wymaga bowiem dużych nakładów finansowych. Dodając do tego atuty budownictwa wielkopłytowego (np. dobrze rozwinięta infrastruktura, często atrakcyjna lokalizacja i dobra komunikacja, a także duże przestrzenie między poszczególnymi blokami), trudno się dziwić, że niezmiennie cieszy się ono w Polsce dużą popularnością.

Mieszkania często zmieniają właścicieli

A jak to jest w przypadku nowych mieszkań? Na badanych rynkach przeciętnie co piąte istniejące mieszkanie powstało w trakcie ostatnich dwóch dekad. Dla porównania, te mieszkania odpowiadają za co trzecią ofertę dostępną w sprzedaży. Mamy tu zatem odwrotną relację oferty i struktury budownictwa niż w przypadku wielkiej płyty. Taki stan także można częściowo tłumaczyć ceną. W tym wypadku jest ona relatywnie wysoka, przez co znacznie dłuższy jest czas ekspozycji oferty na rynku. Po drugie, nowe mieszkania są często kupowane przez inwestorów, którzy później je sprzedają, co podwyższa podaż.

Choć ofert mieszkań z wielkiej płyty nie brakuje, to znaleźć coś dla siebie nie jest łatwo.
Choć ofert mieszkań z wielkiej płyty nie brakuje, to znaleźć coś dla siebie nie jest łatwo.
None
None