Nie tylko metropolie mają przyszłość

Warszawa i Kraków utrzymały się w czołówce rankingu Miast Przyszłości, a na podium wskoczył Wrocław. Pojawiły się też nowe gwiazdy

Stolica Polski drugi raz z rzędu została Miastem Przyszłości w drugim rankingu fDi, ośrodka analitycznego z grupy Financial Times. Od 2006 r. do końca 2015 r. przyciągnęła 392 projekty, prawie jedną piątą tych, które trafiły do Polski. Jedna trzecia inwestycji w mieście to centra biznesowe, którym sprzyja m.in. duża liczba studentów, w tym 300 tys. na kierunkach językowych. Kraków utrzymał drugie miejsce — przez 10 lat ściągnął 138 projektów, a więcej niż 20 proc. z nich reprezentuje sektor oprogramowania i IT. Wrocław wskoczył z czwartego na trzecie miejsce — w 2015 r. ściągnął 20 projektów, najwięcej od 2012 r. Do tego miał najwięcej w kraju reinwestycji.

Beniaminek spod Warszawy

W pierwszej dziesiątce są też Poznań, Gdańsk, Łódź i Katowice. Obok dużych miast pojawiły się też Grodzisk Mazowiecki i Błonie — lider i wicelider w kategorii małych miast, oraz Gdynia — najlepsza wśród średnich.

— Po raz pierwszy znaleźliśmy się w rankingu i od razu na siódmym miejscu w klasyfikacji ogólnej i pierwszym wśród małych miast. Bardzo się cieszę, że nasz wieloletni wysiłek został doceniony. Miasto dynamicznie rośnie, w budowie jest pięć fabryk za ponad 170 mln zł, w których będzie pracować ponad tysiąc osób — mówi Grzegorz Benedykciński, burmistrz Grodziska Mazowieckiego. W klasyfikacji małych miast nie mogło zabraknąć Kobierzyc, które od wejścia LG w 2005 r. zbierają nagrody za atrakcyjność inwestycyjną. W ubiegłym roku LG Chem rozpoczął w Kobierzycach budowę fabryki baterii do samochodów elektrycznych za 1,3 mld zł.

— Kontynuujemy rozpoczętą wiele lat temu politykę inwestycyjną, dzięki której już powstało 30 tys. miejsc pracy, a firmy tworzą kolejne. Mamy własną komunikację, która łączy wszystkie miejscowości z Wrocławiem, basen, teatr, halę sportową, świetlice w prawie każdej wiosce, teraz ruszamy z projektem kanalizacji całej gminy — mówi Ryszard Pacholik, wójt Kobierzyc, które zajęły czwarte miejsce w kategorii kapitał ludzki i styl życia. Pierwsza pod tym względem wśród małych miast jest Świdnica, która pojawiła się także w pierwszej piątce w kategorii probiznesowego podejścia.

— Dajemy wszystkie plusy z mieszkania w małej miejscowości: koszty życia nie są wysokie, wszędzie jest blisko, a jednocześnie jest niedaleko do Wrocławia i dużego rynku pracy — uważa Ryszard Wawryniewicz, były zastępca prezydenta Świdnicy i wicestarosta świdnicki, działacz Wspólnoty Samorządowej Ziemi Świdnickiej.

Kto ma plan

Miasta były oceniane w pięciu kategoriach (informacja o metodologii pod wykresem), ale w raporcie jest jeszcze jedna, która nie była brana pod uwagę w klasyfikacji ogólnej: strategia inwestycyjna. Wygrał Wrocław, głównie dzięki Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, pionierskiej instytucji, która obchodziła w ubiegłym roku 10-lecie i może pochwalić się ściągnięciem 200 inwestorów i ponad 85 tys. miejsc pracy. Na drugim miejscu ponownie znalazły się Katowice, częściowo dzięki strategii promocji w social mediach i strategii marketingowej. Trzeci jest Lublin doceniony za tworzenie klastrów medycznego i zaawansowanych technologii lotniczych. Co ciekawe, z dużych miast czwarta jest Bydgoszcz, Kraków dopiero 7., Szczecin 12., a w pierwszej piętnastce nie ma Warszawy, Poznania, Gdańska czy Łodzi. Jest natomiast sporo mniejszych miast: Krosno, Gdynia, Opole, Piła, Tarnów, Dąbrowa Górnicza, Płock, Rzeszów czy Radomsko. Ranking polskich miast fDi zrobił po raz pierwszy w 2015 r., a w ubiegłym roku nie było specjalnej polskiej edycji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Nie tylko metropolie mają przyszłość