Nie tylko pieniądze są motywatorem

opublikowano: 07-04-2019, 22:00

Zachętą najczęściej stosowaną w MŚP są prowizje. To jednak mało efektywny sposób budowania zaangażowania pracowników.

Z pozapłacowych motywatorów najczęściej korzystają szefowie mikrofirm. Według badania Instytutu Keralla Research, zrealizowanego na zlecenie VanityStyle, już 78 proc. właścicieli tego typu przedsiębiorstw zadeklarowało, że stosują narzędzia zachęcające do pracy. W małych i średnich firmach jest to odpowiednio 65,9 proc. i 66 proc.

— Wciąż rozwijający się rynek świadczeń pozapłacowych, które są znacznie tańsze niż podnoszenie pensji, umożliwia pracodawcom świadome dbanie o dobrostan członków zespołu, a to wprost przekłada się na wzrost zaangażowania pracowników. Niski zapał do pracy zatrudnionych lub jego całkowity brak prowadzi do negatywnych konsekwencji biznesowych dla firmy. Wśród nich możemy wymienić pogorszenie marki pracodawcy, złą reputację na rynku pracy, rotację wśród pracowników czy trudność w pozyskaniu talentów — komentuje Joanna Skoczeń, prezes zarządu w firmie VanityStyle.

U mikrusów pieniądze

Najczęściej stosowanym motywatorem w sektorze MŚP są dodatkowe prowizje. Przyznaje je 83 proc. przedsiębiorstw. Daleko za prowizjami znajdują się takie świadczenia, jak dodatkowa opieka medyczna (12,3 proc.), paczki i bony okolicznościowe (11,7 proc.), nieobowiązkowe kursy i szkolenia (10,8 proc.) czy atrakcyjne wynagrodzenie zasadnicze (7,1 proc.). Na dalszych pozycjach są samochód służbowy (6,8 proc.), karty sportowo-rekreacyjne (4,9 proc.), wyjazdy i imprezy integracyjne (4,9 proc.) oraz bilety do kin i teatrów (3,4 proc). Warto zauważyć, że marginalną rolę odgrywa zwrot kosztów kształcenia czy dojazdów do pracy, a nawet ubezpieczenia grupowe.

— Od lat wiadomo — co potwierdza wiele badań przeprowadzonych na przestrzeni ostatnich dekad — że samo wynagrodzenie i dodatki finansowe motywują tylko niektórych pracowników. Co więcej, jest to czynnik krótkotrwały. Aby motywacja nie przemijała, pracodawcy powinni postawić na zaspokojenie indywidualnych potrzeb zatrudnionych. Warto dodać, że nie zawsze od razu przełoży się to na poprawę ich sytuacji materialnej. Jednak, dzięki panującej w pracy kulturze sprzyjającej samorozwojowi, zwiększy szansę na powielenie korzyści, również tych finansowych, w przyszłości — tłumaczy Joanna Skoczeń.

Mali i średni wybierają bony

Poza pieniędzmi właściciele małych firm decydują się przede wszystkim na zachęty pozapłacowe w postaci bonów okolicznościowych (15,2 proc. wskazań) oraz nieobowiązkowych kursów doszkalających (16,6 proc.). Świadczenia te są szczególnie popularne w firmach produkcyjnych i handlowych. Samochód służbowy (10,6 proc.) i karty sportowo- -rekreacyjne (13,6 proc.) są z kolei zdecydowanie częściej wybierane w przedsiębiorstwach zatrudniających od 50 do 249 pracowników. Jak twierdzi Joanna Skoczeń, pozapłacowe zachęty wspomagające osiąganie poczucia satysfakcji i sensu z wykonywanej pracy coraz częściej stają się skutecznym narzędziem motywacji pracowników. Mają bowiem istotny wpływ na wzrost ich zaangażowania. Pracodawcy powinni jednak pamiętać o tym, aby stosować je w sposób przemyślany i świadomy.

— Jeszcze dziesięć lat temu świadczenia pozapłacowe były rzadkością i pełniły przede wszystkim rolę bonusu. Z naszych obserwacji wynika, że pracodawcy coraz częściej opracowują całe systemy motywowania i budowania zaangażowania zespołów oparte na benefitach. Robią to po to, aby przyciągnąć talenty i zatrzymać najlepszych specjalistów. Maksymalizują w ten sposób korzyści z podjęcia pracy właśnie u nich, wzmacniając jednocześnie wizerunek firmy na rynku pracy. A te działania przekładają się na wyższy zysk — podsumowuje Joanna Skoczeń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy