Nie tylko zabytki, czyli Kraków wielowątkowy

  • Patrycja Pustkowiak
opublikowano: 26-11-2021, 13:30

Między kultową Eszewerią na Kazimierzu, straganami na Rynku Dębnickim i uroczymi okolicami Tyńca – tak spędza czas Anna Maria Kwiatek, prezeska spółki Nove Idee zajmującej się inwestycjami deweloperskimi, twórczyni pierwszego w Krakowie sklepu Idea Fix promującego młodych polskich projektantów i współwłaścicielka bistro z kuchnią bliskowschodnią Bosfor w Zielonkach. Rodowita krakowianka, a prywatnie żona, mama i wegetarianka.

Spacer z przewodnikiem:
Spacer z przewodnikiem:
Anna Maria Kwiatek, pokazuje swoje ulubione miejsca w Krakowie – zarówno na spotkania biznesowe, jak i te, które odwiedza dla przyjemności
Pawel Ulatowski

Dębniki

To miejsce jest mi teraz szczególnie bliskie, choć ważne było już od czasów szkoły podstawowej. Po pierwsze, to tu znajdują się biura moich spółek, m.in. deweloperskiej. Koloryt Rynku Dębnickiego jest bardzo ciekawy: jest tu trochę biur, ale to przede wszystkim okolica przyjazna mieszkańcom, wychylona ku nim. Kiedy tu pracuję, bardzo to doceniam, bo nie czuję się jak w szale biznesu na Wall Street, tylko normalnie, ludzko.

Piekarnia Zaczyn na Dębnikach
Piekarnia Zaczyn na Dębnikach
Pawel Ulatowski

Dębniki są wyjątkowe, bo leżą w centrum Krakowa, a zarazem mają bardzo lokalny klimat. Na Rynku Dębnickim stoją budki i stragany z warzywami, drobni rolnicy sprzedają swoje produkty, pełno tutaj sklepów wegańskich, zielarskich czy tych ze zdrową, ekologiczną żywnością, cukierni i ciastkarni. Na Dębnikach, na ulicy Barskiej 4, jest fantastyczna piekarnia Zaczyn dobrze znana krakowianom, którzy ustawiają się w długie kolejki po chleb i drożdżówki.

Przestrzeń twórcza Kreaktywna
Przestrzeń twórcza Kreaktywna
Pawel Ulatowski

To także miejsce spotkań z ciekawą współczesną sztuką. Na Konfederackiej 4 znajduje się Kreaktywna – przestrzeń interdyscyplinarnego eksperymentu i aktywności twórczej, czyli po prostu takie małe centrum kulturalno-twórcze na Dębnikach. Organizowane są tam warsztaty i wernisaże, w których czasami uczestniczę.

Kazimierz

Każdy, kto wybiera się do Krakowa, musi oczywiście odwiedzić Kazimierz! Widziałam rozwój tej dzielnicy od czasów, kiedy człowiek bał się chodzić tamtejszymi pustymi, ciemnymi ulicami, po te współczesne, gdy wkoło jest wysyp knajp, restauracji i butików. Mam tu kilka ulubionych miejsc na spotkania biznesowe i te dla przyjemności – wiele koncepcji architektonicznych omówiłam choćby w Nova Resto Bar na Estery 18 czy mieszczącym się obok, pod numerem 22, Momencie. Często odwiedzam miejsca z wegetariańską i wegańską żywnością, bo od kilku lat ta filozofia życia jest mi bliska. Jedne z moich ulubionych knajpek tego typu to Hariprasad i Momo na Dietla 45 i 49. Od czasu do czasu odwiedzam kawiarnię Ranny Ptaszek z pysznymi śniadaniami. Ale chyba najważniejszym od lat miejscem na Kazimierzu jest dla mnie kultowa, bardzo krakowska Eszeweria na ulicy Józefa 9, która ma jeden z najpiękniejszych ogródków, jakie można znaleźć w Krakowie.

Idea Fix:
Idea Fix:
Sklep miał kilka adresów na Kazimierzu, a teraz mieści się nieopodal, na 250 m kw. na Stradomskiej 11, w bramie – mówi Anna Maria Kwiatek.
Pawel Ulatowski

Z Kazimierzem wiąże się także historia mojego biznesu. W młodości mieszkałam przez jakiś czas w Londynie i zafascynowała mnie idea koncept sklepów, które tam widywałam. Zaczęłam marzyć o własnym. W 2009 r. założyłam więc Ideę Fix – pierwszy koncept sklep w Krakowie, który promuje jedynie polskich twórców modowych, dizajnu i sztuki. Można tu znaleźć ubrania niezależnych projektantów, przedmioty sztuki użytkowej, akcesoria, plakaty itp. Idea Fix miała kilka adresów na Kazimierzu, a teraz mieści się nieopodal, na 250 m kw. na Stradomskiej 11, w bramie.

Bulwary Wiślane

Koło widokowe i nocna panorama Wiślanych Bulwarów
Koło widokowe i nocna panorama Wiślanych Bulwarów
Robert Neumann / Forum

Okolice kładki Bernatka, łączącej Kazimierz z Podgórzem, i ulicy Rękawka to także jedne z moich ulubionych na spotkania biznesowe. Ale nie tylko. Zdarza mi się po podpisaniu jakiejś ważnej umowy notarialnej nagrodzić się obiadem albo po prostu kawą i ciastkiem w jednej z tutejszych knajpek. Moimi ulubionymi są m.in. Bonjour Cava i Cava, a bywa, że siadam też w ogródku kultowej, istniejącej od lat Drukarni. Bulwary Wiślane są wielowątkowe, znajdziemy tu strefy rozrywkowe, świetnie służące relaksowi, na przykład plażę w okolicach Dąbia, ale też bardzo fajne trasy rowerowe, z których często korzystam z rodziną. Nieopodal jest też słynny, otwarty w 1988 r., a zamknięty w 2002 hotel Forum, którego przestrzeń została zrewitalizowana i oddana na nowo do użytku jako Forum Przestrzenie w 2014 r. Latem można tu usiąść, wypocząć na jednym z kilkuset leżaków, organizowane są imprezy, koncerty, targi czy zloty food trucków. A jeśli ktoś ma dość ludzi, co czasami zdarza się i mnie, może po prostu przejść się brzegiem Wisły i pościgać się z natrętnymi łabędziami lub zwyczajnie je nakarmić.

Dolne Młyny

Rejon ulicy Dolne Młyny, teren dawnej fabryki cygar i papierosów, do września 2020 r. był centrum spotkań z barami, kawiarniami, klubami i pracowniami artystów
Rejon ulicy Dolne Młyny, teren dawnej fabryki cygar i papierosów, do września 2020 r. był centrum spotkań z barami, kawiarniami, klubami i pracowniami artystów
Grzegorz Kozakiewicz / Forum

Kompleks starej fabryki cygar na ulicy Dolnych Młynów, liczący 15 tys. m kw., jest dla mnie wyjątkowo ważny, bo byłam współtwórczynią jego rewitalizacji. Pięć lat temu wraz z innym zapaleńcem założyliśmy fundację i przywróciliśmy go do życia jako projekt Tytano – ogromną przestrzeń, gdzie mieściły się bary, kawiarnie, kluby, ale też pracownie artystów, fotografów, litografii czy sale prób muzycznych. Organizowano tu targi, kiermasze, festiwale, koncerty. Dzięki ogromowi pracy naszej i naszego zespołu to miejsce ożyło i dla wielu ludzi stało się sercem Krakowa. Umowa obowiązywała do września 2020 r., więc nasz projekt się skończył, teraz inny inwestor będzie kontynuował swój – na Dolnych Młynów mają powstać mieszkania, biura, kilka kreatywnych miejsc. Cieszę się, że ten rejon został przywrócony do życia.

W tej okolicy nadal jednak są miejsca, które bardzo lubię – Molam, Cafe Lisboa i skład win Marka Kondrata.

Poza tym jako mama dwójki małych dzieci jestem stałym bywalcem pobliskiej księgarni dla najmłodszych Książkoteka na Rajskiej 3. To niewielkie, bardzo kolorowe miejsce, z którego nie chce się wychodzić. Ma selekcję najlepszych książek dla dzieci, jaką kiedykolwiek widziałam. Mądrych, pięknych, wyszukanych graficznie i ilustracyjnie. Niektóre także mnie rozbawiają do łez. Jeśli miałabym w okolicy polecić coś jeszcze dla rodziców, to zdecydowanie Teatr Groteska. Chodzę tam z dziećmi na spektakle, którymi jesteśmy zachwyceni.

Tyniec

Klasztor Benedyktynów w Tyńcu
Klasztor Benedyktynów w Tyńcu
Pawel Ulatowski

Kiedy byłam nastolatką, przeprowadziłam się do Tyńca, gdzie mieszkam do dziś. To była spora różnica po Nowej Hucie, w której dorastałam. Kompletnie inne, ale podobnie fascynujące światy. Nowa Huta przesiąknięta jest PRL-em, blokami, kojarzy mi się z wielogodzinnym staniem w kolejkach, zabawą na trzepaku i zapachem młodości – poziomkami z bitą śmietaną, które jadłam w cocktail-barze na placu Centralnym. Tymczasem Tyniec to bardzo spokojne, zielone miejsce, silnie nasycone historią. Działa tu wiekowy klasztor Benedyktynów, który zresztą codziennie widzę, bo mieszkam nieopodal, przy górze Winnica. Te okolice nieodmiennie przyciągają mnie swoją dobrą energią, zdecydowanie można tu, wśród przyrody, naładować baterie. W pobliskim lesie urządzamy dla dzieci urodzinowe podchody, spacerujemy po okolicznych pagórkach Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego, odpoczywamy przy zakolu Wisły. Dużo czasu spędzamy też na ulicy Kolnej, gdzie korzystamy z basenu lub urządzamy pikniki nad rzeką.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane