Nie udało się zarobić, ale obietnic jest mnóstwo

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 23-06-2005, 00:00

Firma stawia na ekspansję w regionie. Oprócz Polski interesują ją Czechy i Rumunia.

Ambra, jedna z największych firm winiarskich w naszym regionie Europy, rozpoczęła wczoraj giełdową przygodę od ceny 9,50 zł. To dokładnie tyle samo, ile inwestorzy płacili w trakcie niedawnej oferty publicznej. Potem było gorzej.

Jazda w dół

Popyt na akcje na rynku pierwotnym był tak duży, że w transzy drobnych inwestorów konieczna była 69-proc. redukcja zleceń kupna. Nie przełożyło się to jednak na wzrost ceny podczas wczorajszego debiutu. Co więcej, w trakcie sesji kurs jeszcze się obsunął i chętni mogli napełnić portfele papierami Ambry po 9,20-9,40 zł. Po stosunkowo dobrych debiutach Leny Lighting i Decory, które dały zarobić nawet do 10 proc., znowu popsuły się nastroje inwestorów liczących na zyski z rynku pierwotnego.

Ambra obiecuje jednak, że będzie się szybko rozwijać.

— Stawiamy na rozwój organiczny oraz przejmowanie nowych marek i spółek — mówi Claudius Hilla, prezes firmy.

Ambra już w maju przejęła dwie spółki, w tym czeską Vinarstvi Zajeci, co daje jej szansę na zdobycie pozycji lidera na tamtejszym rynku. Ale to nie koniec akwizycji.

— Interesują nas kolejne przejęcia. Na naszej krótkiej liście znajdują się firmy z Polski, Czech i Rumunii — wylicza Claudius Hilla.

Czas na zakupy

Efektem zabiegów spółki powinno być przynajmniej jedno przejęcie w trzecim kwartale, a potem być może kolejne. Na razie nie ma faworyta do akwizycji, więc trudno szacować, jakie kwoty ta operacja pochłonie. Do zagospodarowania Ambra ma blisko 60 mln zł uzyskanych z emisji akcji. W sumie na lata 2005-07 spółka planuje inwestycje za 130 mln zł. Akwizycje zostały już zresztą częściowo uwględnione w prognozie na rok obrotowy, który trwa od 1 lipca 2005 r. do 30 czerwca 2006 r. Zakłada ona wzrost przychodów o ponad 20 proc., do 440 mln zł, i zysku o jedną trzecią, do 20 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu