Nie warto odpuszczać dłużnikom

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2013-10-31 00:00

Nie tylko w Polsce firmy wykorzystują kredyt kupiecki, żeby się finansować. W Niemczech robi tak 68 proc. dłużników.

W ubiegłorocznych edycjach badania BIG Info Monitora nt. bezpieczeństwa prowadzenia działalności gospodarczej badani przedsiębiorcy narzekali, że duże firmy nie płacą im nie z powodu braku pieniędzy, tylko dlatego, że finansowanie się kosztem innych to najtańszy kredyt. Rok temu prawie 60 proc. badanych przez BIG Info Monitor firm uważało, że ich kontrahenci mają wysoką zdolność do regulowania zobowiązań,ale ich nie regulują. 95 proc. było zdania, że większe przedsiębiorstwa celowo wydłużają terminy płatności wobec mniejszych.

To żadne pocieszenie, ale nie jesteśmy odosobnieni z tym problemem. Na pytanie, dlaczego klienci nie płacą, próbowała sobie odpowiedzieć również wywiadownia Creditreform. Odkryła, dzięki danym BDIU (Federalne Zrzeszenie Niemieckich Firm Windykacyjnych), że w Niemczech powody są podobne. Z badania BDIU na grupie firm i konsumentów zalegających z płatnościami wynika bowiem, że aż 68 proc. przedsiębiorców, nie płacąc, świadomie wykorzystuje kredytkupiecki, do tego 25 proc. zadeklarowało po prostu umyślny brak płatności.

Umyślnie nie płaci też prawie połowa konsumentów (47 proc.). Na szczęście większość ma realny powód — 72 proc. podmiotów gospodarczych narzeka na chwilowy brak płynności, a 80 proc. konsumentów na nadmierne zadłużenie. Ale to nie zmienia faktu, że problem umyślnego działania jest spory i wynika również z pobłażliwości wierzycieli. —

Wiele firm w dalszym ciągu jest zbyt pobłażliwych dla swoich kontrahentów, a swoją postawą niemalże zachęcają do niepłacenia w terminie — twierdzi Paweł Aftyka, kierownik Działu Windykacji w Creditreform Polska.