Mimo ostrzeżeń o nadciągającej korekcie ceny kruszcu biją kolejne rekordy
Rynek czeka na korektę na rynku złota. Na razie nic z tego. Wzrosty cen nawet przyspieszyły po posiedzeniu Fed.
Rynek złota euforycznie zareagował na posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed). Władze monetarne USA podkreśliły, że ożywienie postępuje w umiarkowanym tempie. Presję na wzrost cen określili jako przejściową. Rynek zareagował wzrostem ceny kruszcu o 1,3 proc. i kolejnym rekordem 1526,95 USD za uncję. Pod koniec ubiegłego tygodnia było jeszcze drożej.
— Wzrost notowań złota to efekt obaw o osłabienie dolara. Inwestorzy będą kupowali metal tak długo, jak Rezerwa Federalna nie zacznie podnosić stóp procentowych — przewiduje Hwang Il Doo, trader KEB Futures z Seulu.
Fed osłabia dolara
Stopy procentowe w USA na razie jednak nie wzrosną.
— Polityka pieniężna Stanów Zjednoczonych powinna jeszcze długo pozostać bardzo ekspansywna. Nie widzę żadnych czynników, które mogłyby to zmienić — mówi Mikio Kumada, strateg LGT Capital Management.
Z najnowszego sondażu Bloomberga wśród 44 ekonomistów wyniki, że Rezerwa Federalna dopiero w przyszłym roku może zacząć zmniejszać zaangażowanie w amerykańskich obligacjach skarbowych. Inwestorów od dolara odstrasza to, że Fed będzie zapewne jednym z ostatnich banków centralnych, które podniosą stopy w obecnym cyklu koniunkturalnym. W piątek amerykańska waluta osłabiała się wobec koszyka 6 głównych walut już dziewiąty dzień, powiększając stratę w tym roku do 7,7 proc.
Rynki reagują
Wzrost cen złota to nie jedyny skutek łagodnej polityki pieniężnej. Odkąd 3 listopada Fed ogłosił rozpoczęcie trzeciej rundy luzowania, wyprzedaż 10-letnich obligacji skarbowych spowodowała wzrost ich rentowności do 3,31 proc. z 2,57 proc. To efekt rosnących oczekiwań szybszego wzrostu gospodarczego i wyższej inflacji.
Rynek oczekuje, że w najbliższych pięciu latach inflacja przeciętnie wyniesie 2,39 proc. Jeszcze pod koniec sierpnia spodziewano się dwukrotnie niższej dynamiki. Oczekiwania zaczęły iść w górę, kiedy w przemówieniu wygłoszonym 27 sierpnia ubiegłego roku w Jackson Hole Ben Bernanke, szef Fed, pierwszy raz zapowiedział wznowienie programu skupu aktywów.
Prognozy wzrostu inflacji przekładają się niemal bezpośrednio na wyższe ceny surowców. Od końca sierpnia wskaźnik cen 24 surowców SP GSCI zwyżkował o 47,2 proc. Prawdziwym hitem okazało się srebro, w ubiegłym roku zapomniane. Teraz kurs srebra bije rekordy. Od ubiegłego roku wzrósł o 156,5 proc.
— Tempo wzrostów cen srebra jest nie do utrzymania — studzi nastroje Ananthan Thangavel, dyrektor zarządzający Lakshmi Capital.
Świetne perspektywy
Choć w najbliższym czasie na rynku można się spodziewać korekty, eksperci są zgodni, że w długim terminie złoto będzie nadal drożeć. Wzrost cen o 24,3 proc. od sierpnia 2010 r. nikogo nie przeraża.
— Rynek złota powinien przeżyć korektę, ale w dłuższym terminie hossa się utrzyma — mówi Frank Giustra, kanadyjski przedsiębiorca z branży wydobywczej.
Prognozy długoterminowe są bardzo optymistyczne dla kruszców. Zdaniem Charlesa De Vaulx z International Value Advisers, nie jesteśmy jeszcze nawet na półmetku gorączki złota. Bank Credit Suisse dodaje, że zainteresowanie inwestorów finansowych wydźwignie w ciągu najbliższych 12 miesięcy ceny złota do 1650 USD za uncję.
— Kraje rozwinięte będą coraz chętniej spłacać długi przez dodruk pieniędzy. Deficyt budżetowy USA sięga naprawdę nie 1,5 bln USD, ale 3 bln USD, a w Europie mechanizmy pomocowe są studnią bez dna. Dlatego banki centralne nie zaprzestaną dodruku pieniądza, a dla inwestorów kluczowa jest ochrona, jaką zapewniają złoto i srebro — komentował w telewizji CNBC Juerg Kiener, główny zarządzający Swiss Asia Capital Ltd.
Mimo że 10-letnia stopa zwrotu z inwestycji w złoto sięga obecnie 483 proc., obecna hossa nadal pozostaje w cieniu tej z lat 70. Zawieszenie przez prezydenta Nixona wymienialności dolara na złoto doprowadziło do załamania systemu walutowego z Bretton Woods. Efektem był wzrost cen złota o 1428 proc. w 10 lat.
— Rynek rośnie powoli, ale systematycznie. Dlatego czuję się komfortowo, kupując przy obecnych cenach — twierdzi Juerg Kiener.
Jego zdaniem już w przyszłym roku ceny metalu przekroczą 2000 USD, a za pięć lat ich zapis będzie wymagał użycia pięciu cyfr.
To nie jest bańka
spekulacyjna
Frank E. Holmes
dyrektor generalny US Global Investors
Jeżeli porównamy obecną hossę na rynku złota z tą z lat 70. i 80., zauważymy, że rynek rośnie powoli, ale systematycznie. Nie widać nagłych ruchów, typowych dla bańki spekulacyjnej. Istotną różnicą jest także rosnąca obecnie zamożność krajów rozwijających się. To ważne, bo w tych krajach, zgodnie z tradycją, używa się złota jako lokaty dla oszczędności. Tymczasem, biorąc pod uwagę wzrost podaży pieniądza, który nastąpił w USA od czasów II Wojny Światowej, kruszec powinien kosztować nawet 7931 USD.
To naturalne, że przy cenach złota przekraczających 1500 USD i notowaniach srebra sięgających 46 USD wielu inwestorów może spodziewać się korekty. Jednak biorąc pod uwagę dane z ostatnich 10 lat obecną zmienność należy uznać za normalną dla rynku. Jeżeli dojdzie do korekty i ceny się cofną, nie będzie to automatycznie oznaczało końca hossy. Inwestowanie zawsze związane jest z ryzykiem, więc trzeba brać to pod uwagę. Wierzymy jednak, że jesteśmy w połowie 20-letniego rynku byka na surowcach, dlatego zalecamy wykorzystywanie przejściowych spadków do uzupełniania dłu-
gich pozycji.
Złoto w złotych drożeje wolniej
Marta Prusik
Mennica Polska
Ceny złota rosną bez przerwy, ale liczone w dolarach. Ostatnio napędzała je decyzja Rezerwy Federalnej USA, która postanowiła pozostawić stopy procentowe w przedziale 0-0,25 proc. i kontynuować ilościowe łagodzenie polityki pieniężnej do końca pierwszego półrocza 2011. Decyzja amerykańskich władz monetarnych wpłynęła na osłabienie dolara amerykańskiego względem innych walut i wywołała gwałtowny wzrost cen kruszców.
Pod koniec ubiegłego tygodnia uncja kruszcu kosztowała 1537,00 USD. To o prawie 7,5 proc. więcej niż przed miesiącem. Wzrost cen złota liczony w walucie europejskiej był nieco niższy i wyniósł około 2 proc.
Wzrost cen złota w naszej walucie był mniejszy. Pod koniec marca uncję kruszcu wyceniano na 4037 zł, natomiast obecnie na 4066 zł. Wpływ na ceny złota w naszej walucie mają dwie zmienne. To rosnący kurs kruszcu na rynkach światowych oraz słabnący dolar amerykański. Uncja złota gotowego wyrobu obecnie kosztuje około 4650 zł.