Nie wiesz, to spytaj fiskusa

Magdalena Matusik
opublikowano: 03-01-2005, 00:00

Po ciężkich bojach przepisy o interpretacji prawa podatkowego weszły w życie. Mają jednak wady.

Nadeszła długo oczekiwana dla podatników chwila. Zgodnie z ordynacją podatkową i zmianami wprowadzonymi do niej przez ustawę — Prawo o swobodzie działalności gospodarczej, zaczęły obowiązywać przepisy dotyczące wiążących interpretacji. Pozwalają one podatnikom uzyskać wykładnię przepisów od organów podatkowych lub quasi-podatkowych, takich jak ZUS.

Po pierwsze: nie szkodzić

Zastosowanie się przez podatnika do urzędowej interpretacji nie może mu szkodzić. Nie może on zatem ponieść np. karno-skarbowych konsekwencji takiego działania ani też — to ważna nowość — nie zapłaci podatku, jeśli fiskus zmieni zdanie i go zażąda.

Interpretacja wydana przez organy podatkowe I instancji nie będzie szkodzić jedynie temu podatnikowi, który zwrócił się o nią z wnioskiem. Ochrona nie obejmie podatników, którzy np. poznają stanowisko fiskusa ze strony internetowej izby skarbowej. Sama w sobie wiążąca interpretacja nie wyeliminuje zatem problemu różnej wykładni przepisów przez organy podatkowe w analogicznych sytuacjach.

Zasada ochrony podatnika obarczona jest jeszcze jednym ryzykiem. W przypadku ewentualnej kontroli organy podatkowe mogą uznać, iż podatnik, zwracając się z wnioskiem o wydanie interpretacji, przedstawił niezgodny z prawdą stan faktyczny. W takiej sytuacji stanowisko wyrażone w urzędowej interpretacji nie będzie chronić podatnika. Dlatego trzeba zwrócić uwagę na szczegóły we wniosku i pamiętać o podaniu własnej interpretacji przepisów. Jeśli bowiem fiskus nie udzieli odpowiedzi, to stanowisko podatnika stanie się obowiązujące.

Nowe przepisy przyczynić się mogą do wydłużenia i tak już przedłużających się postępowań podatkowych. Niektóre pytania mogą być dla urzędników bardzo trudne. Jednak — przecież to nie podatnicy stanowią przepisy.

Zdanie ministra

Interpretacje wydawane przez Ministra Finansów i ogłaszane w resortowym dzienniku urzędowym również nie mogą powodować negatywnych skutków podatkowych. Jest tu jednak istotny niuans — ochrona podatnika trwa bowiem do momentu, w którym Minister Finansów zmieni stanowisko wyrażone w interpretacji. Zmiana musi zostać opublikowana w dzienniku urzędowym, zatem podatnicy zmuszeni będą śledzić treść Dziennika Urzędowego Ministerstwa Finansów.

Mimo wad, jakie ma nowa instytucja wydawania wiążących interpretacji, należy ocenić ją pozytywnie. Nie wiadomo jednak, jak długo obowiązywać będą nowe przepisy, gdyż w resorcie finansów już zapowiadane są zmiany do ordynacji podatkowej.

Okiem eksperta

Niebezpieczne praktyki

Łyżką dziegciu może okazać się zapis, iż podatnik we wniosku o interpretację zobowiązany jest do „wyczerpującego przedstawienia stanu faktycznego”. Analogiczne brzmienie miał obowiązujący w latach ubiegłych art. 14a § 2 ordynacji podatkowej, wykorzystywany przez niektóre urzędy skarbowe do odmowy odpowiedzi na pytania dotyczące zdarzeń, które nie miały jeszcze miejsca w dniu przygotowywania wniosku. Urzędy argumentowały, że nie mogą go rozpatrzyć, bo nie spełnia ustawowych przesłanek, czyli nie zawiera opisu stanu faktycznego. Można mieć nadzieję, iż resort finansów zdecydowanie ukróci takie praktyki.

Paweł Mazurkiewicz doradca podatkowy MDDP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Matusik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Nie wiesz, to spytaj fiskusa