Nie wolno obniżać jakościowej poprzeczki

Ryszard Jaskólski
opublikowano: 2000-05-23 00:00

Nie wolno obniżać jakościowej poprzeczki

Ryszard Jaskólski prezes zarządu RBG Polska

Przyznając punkty poszczególnym certyfikatorom, stałą współpracę z firmami konsultingowymi oceniałem najniżej, brak współpracy — najwyżej. Moim zdaniem ci, którzy przyznają się wprost do tego, że nie korzystają z usług doradców, zaliczają się do I ligi. Takie jednostki przywiązują bowiem największą wagę do tego, co wypracowała organizacja, którą certyfikują, a nie do tego, czego może ich nauczyć konsultant. Doceniają po prostu doświadczenie i zasób wiadomości swoich klientów. Z informacji, których na ten temat udzielili uczestnicy, wynika, że na rynku certyfikacyjnym panuje duży komercjalizm. Widać na nim poważną rolę firm doradczych.

NIESTETY przez to, że większość towarzystw certyfikujących stale współpracuje z jednym lub kilkoma konsultantami, poprzeczka zdobycia świadectwa jakości w naszym kraju znajduje się coraz niżej.

JEŻELI idzie o motto, to przyjąłem założenie, że powinno ono dotyczyć przede wszystkim efektywności funkcjonowania organizacji. Poszukiwałem takich jak np. „Ten ma słuszność, kto zawarł przymierze z przyszłością” albo „Doskonalenie systemu zarządzania i redukcja ryzyka biznesowego poprzez stałą współpracę z klientem”. W stosunku do pozostałych odniosłem wrażenie, że towarzystwa certyfikujące w Polsce są nastawione wyłącznie na przetrwanie. A przecież takie instytucje powinny przede wszystkim występować na wolnym rynku w roli kreatora przyszłości. Powinny pomagać swoim klientom w unikaniu rynkowych pułapek i ryzyka biznesowego.