Nie wszędzie zbudujesz dom za miastem

Emil Górecki
opublikowano: 2007-05-29 00:00

Własny dom w pobliżu miasta to marzenie mieszkańców metropolii. A z powodu drożejących mieszkań — coraz częściej alternatywa.

Odrolnienie gruntów to pierwszy krok do szczęścia

Własny dom w pobliżu miasta to marzenie mieszkańców metropolii. A z powodu drożejących mieszkań — coraz częściej alternatywa.

Znalezienie odpowiedniej działki, zwłaszcza w pobliżu metropolii, raczej nie sprawia trudności administracyjnych, bo gminy podmiejskie zwykle mają opracowane plany zagospodarowania przestrzennego, ze sporą ilością terenów pod budowę. Jeśli jednak takich planów nie ma, to nim uzyskamy pozwolenie na budowę, czeka nas trochę formalności.

Jeśli plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje, że teren jest rolniczy bez możliwości zabudowy, to właściwie trudno to zmienić. Można wnioskować do odpowiedniego urzędu gminy lub miasta o przystąpienie do sporządzania planu miejscowego i o zmianę przeznaczenia działki. Szanse na powodzenie takiej operacji nie są wielkie, chyba że interesująca nas działka jest mała i o słabej klasie ziemi. Taka procedura może trwać nawet półtora roku.

Budowa jest możliwa na terenie, który w planie zagospodarowania lub studium uwarunkowań rozwoju jest zaznaczony jako teren rolny z możliwością zabudowy. Wtedy należy wystąpić z wnioskiem o warunki zabudowy.

— Ziemia, na której chcemy budować, musi być przede wszystkim odrolniona. To dość skomplikowany proces — tłumaczy Jacek Ryszkowski, naczelnik wydziału urbanistyki i architektury Urzędu Gminy Piaseczno.

Łatwiejszym sposobem jest uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy działki. Jednak w obydwu przypadkach działka musi spełniać odpowiednie warunki.

— Działka musi mieć tzw. dobre sąsiedztwo. To oznacza, że na sąsiedniej działce muszą już stać zabudowania mieszkalne. Sąsiedztwo jest przez niektóre gminy traktowane dosyć tolerancyjnie, by nie robić petentom trudności. Ponadto muszą być zachowane tam warunki bytowania, czyli teren musi mieć dostęp do drogi, a istniejące lub planowane uzbrojenie musi być wystarczające do rozpoczęcia budowy — wyjaśnia Barbara Stępkowska, prawnik i specjalista ds. sprzedaży w Agencji Pośrednictwa i Doradztwa Goldhaus & Partnerzy.

Przy odrolnianiu terenu trzeba także wystąpić do wydziału geodezji w starostwie powiatowym o wyłączenie działki z produkcji rolnej. Zgoda taka jest konieczna, gdy ziemia jest dobrej jakości (I-III klasa, IV-VI klasa gleby pochodzenia organicznego).

Jednak zdecydowanie najłatwiej budować dom na działce przeznaczonej pod zabudowę siedliskową. Jeśli gmina ma plan zagospodarowania przestrzennego, jest w nim zaznaczona wielkość takiej działki.

— Zwykle jest to 3 tys. mkw., ale czasem gminy ustalają inaczej. Wtedy najłatwiej jest kupić takie siedlisko i można składać wniosek o pozwolenie na budowę — mówi Barbara Stępkowska.