Nie wszyscy udziałowcy PZU dostaną dywidendę

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2002-05-09 00:00

Dywidendę dostaną tylko ci akcjonariusze PZU, którzy 26 kwietnia byli wpisani do księgi akcyjnej. W praktyce oznacza to, że otrzyma ją część pracowników, która już dawno sprzedała swoje akcje. Wielu nowych właścicieli nie wpisało się do księgi akcyjnej.

Niemal dwa tygodnie temu, 26 kwietnia, akcjonariusze PZU uchwalili na walnym zgromadzeniu towarzystwa przeznaczenie 30 proc. ubiegłorocznego zysku spółki na dywidendę. Na jeden walor przypadnie 2,35 zł. Oznacza to, że posiadacze akcji pracowniczych (stanowiących 15 proc. kapitału towarzystwa) podzielą między siebie 30,2 mln zł.

Wiadomość o przyznaniu dywidendy wywołała poruszenie wśród ponad 19 tys. pracowników i byłych pracowników PZU, którym przyznano akcje. Część z nich (według szacunków około 30 proc.) sprzedała już bowiem swoje walory i nie wie, czy należą im się pieniądze. Dywidenda należy się tym, którzy byli właścicielami akcji 26 kwietnia. Wypłata nastąpi 24 czerwca.

— O przyznaniu dywidendy dowiedzieliśmy się z prasy. Nie otrzymaliśmy żadnej informacji o tym, komu zostanie przyznana, ani w jakim trybie — opowiada jeden z pracowników.

Zgodnie z kodeksem spółek handlowych — tak też będzie postępować PZU — dywidenda należy się tylko tym akcjonariuszom, którzy 26 kwietnia byli wpisani do księgi akcyjnej. Tymczasem większość transakcji akcjami PZU odbywających się na pozapublicznym rynku nie znalazła jeszcze odzwierciedlenia w księdze. Akcje PZU skupywali bowiem różnego rodzaju pośrednicy, często na rzecz instytucji finansowych, którym nie zależało na ujawnianiu tych transakcji. Dodatkowo przed wpisem do księgi —którą prowadzi PZU — konieczne jest przeniesienie własności u depozytariusza walorów PZU, czyli w Bankowym Domu Maklerskim PKO BP. Dopiero po tym można złożyć wniosek o wpis do księgi. PZU weryfikuje wtedy dokumenty świadczące o przeniesieniu własności, zawiadamia byłego akcjonariusza o planowanym wykreśleniu z księgi i rejestruje nowego. Dopiero wówczas może on w pełni korzystać ze wszystkich praw akcjonariusza, w tym głosować na walnym i otrzymywać dywidendę.

W praktyce pełną procedurę przeszło — lub chciało przejść — niewielu nabywców, a pewna liczba wniosków, z powodu wątpliwości związanych z dokumentacją, została zakwestionowana.

Dywidendę otrzymają więc w ogromnej większości pracownicy, którym pierwotnie zostały przyznane akcje, nawet jeżeli sprzedali je kilka miesięcy temu. Wszyscy zainteresowani zostaną o tym zapewne poinformowani za pomocą ogłoszeń prasowych, wiadomości też zostaną przekazane za pośrednictwem sieci placówek PZU. Pieniądze nie będą małe, ponieważ posiadacze największych pakietów (po 1040 akcji) otrzymają brutto ponad 2,4 tys. zł.