Analitycy z firmy Claritas Polska zbadali zwyczaje urlopowe Polaków. Na podstawie Ogólnopolskiego Kwestionariusza Produktów i Usług, który wypełniło 4,6 mln osób, przygotowali raport informujący, kto i gdzie odpoczywa.
Ponad 43 proc. ankietowanych zadeklarowało, że spędza wakacje w domu. Niespełna 40 proc. badanych wypoczywa w kraju, a tylko 17 proc. osób, które wypełniły kwestionariusz, może sobie pozwolić na podróże po Europie lub innych zakątkach świata. Z raportu Claritas wynika również, że za granicę wyjeżdżają głównie osoby młode. Ponad 30 proc. obieżyświatów nie ukończyło jeszcze 30 lat. W tej sytuacji nie dziwi, że 40 proc. badanych, którzy deklarują podróże po Europie, oraz 50 proc. mogących sobie pozwolić na zwiedzanie innych kontynentów, to osoby bezdzietne. Ponadto, według raportu Claritas, najliczniejszą grupą zawodową wśród podróżników są menedżerowie (10 proc.), głównie osoby z wyższym wykształceniem, których dochód miesięczny przekracza 7 tys. zł. Natomiast tylko 6,5 proc. badanych emerytów może sobie pozwolić na zwiedzanie Europy, a wśród odwiedzających inne rejony świata znajduje się 10 proc. Polaków po 65 roku życia. Z kolei studenci i osoby między 25 a 29 rokiem życia są najliczniejszymi grupami (po 15 proc.) wśród osób preferujących Mazury, Tatry, Bieszczady i inne regiony naszego kraju.
Połowa osób, które zgłaszają, że nie mają pieniędzy nawet na podróże po kraju, pochodzi z małych miast (poniżej 20 tys. mieszkańców). Inaczej jest wśród mieszkańców aglomeracji. Jedna czwarta miłośników dalekich podróży po świecie to osoby z miast powyżej 500 tys. mieszkańców. Ta grupa przeważa również wśród turystów wyjeżdżających na wakacje do innych krajów europejskich (18 proc.) oraz spędzających urlop w polskich kurortach (15 proc.).
Wiesław Piegat
Warszawska Izba Turystyki
- Dane z raportu uniemożliwiają jednoznaczną ocenę uczestnictwa Polaków w wypoczynku i turystyce. Dotyczy to zwłaszcza danych o poszczególnych grupach wiekowych. Jeżeli twierdzi się np., że młodzież w wyjazdach stanowi 30 proc. badanych, rodzi się pytanie, jak rozkłada się pozostałe 70 proc. uczestnictwa i które roczniki zaliczamy do młodzieży.
