Na rynku pracy rośnie zapotrzebowanie na pracowników wyspecjalizowanych w tzw. social media. Przybywa też osób, które chciałyby się tym zawodowo zajmować. Dla kogo to praca i jaka jest przyszłość tej profesji? W skrócie można ją opisać jako zajmowanie się reprezentowaniem firm i marek w mediach społecznościowych, prowadzenie ich stron na Facebooku, publikowanie o nich informacji na YouTube i podejmowanie w imieniu firm współpracy z blogerami.
![NIE TAKIE PROSTE: Zamiast osób „ogarniających wszystko w społecznościach” zatrudnia się specjalistów odpowiadających za poszczególne elementy przedsięwzięć — mówi Anita Wojtaś-Jakubowska, dyrektor biura obsługi klientów w agencji Think Kong. [FOT. ARC] NIE TAKIE PROSTE: Zamiast osób „ogarniających wszystko w społecznościach” zatrudnia się specjalistów odpowiadających za poszczególne elementy przedsięwzięć — mówi Anita Wojtaś-Jakubowska, dyrektor biura obsługi klientów w agencji Think Kong. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/547da1a4-9f3b-45be-84a5-53ece9e09cc9/e13c2917-1b36-5f37-aa01-0f19e250c2d5_w_830.jpg)
— Osoby pracujące w naszym dziale social media łączą kompetencje i cechy menedżera projektu, copywritera i moderatora. Zarządzają pewnymi procesami w kanałach społecznościowych klienta i wspólnie z innymi działami wypracowują strategię i konkretne pomysły na komunikację marki. Nierzadko samodzielnie wymyślają teksty publikacji, dbają również o odpowiedni dialog między firmą a konsumentami, moderując dyskusję w mediach społecznościowych — wyjaśnia Błażej Dębicki z Agencji Kreatywnej Gong.
Od ogółu do szczegółu
Z danych serwisu Pracuj.pl wynika, że fachowców od social media szukają firmy do swoich działów komunikacji i marketingu, ale przede wszystkim agencje social media, agencje interaktywne i public relations.
— Dynamika rozwoju mediów społecznościowych przekłada się na dynamikę rozwoju profesji z nimi związanych. Zamiast osób „ogarniających wszystko w społecznościach” zatrudnia się specjalistów odpowiadających za poszczególne elementy przedsięwzięć — mówi Anita Wojtaś-Jakubowska, dyrektor biura obsługi klientów w agencji Think Kong.
Jeszcze dwa lata temu firmy najczęściej szukały osób na stanowisko po prostu „social media specialist”. Dziś profesji w branży mediów społecznościowych jest już kilkanaście. Oprócz wspomnianej także m.in. social media manager, community manager, account i project manager, content strategist, specjalista ds. YouTube, ekspert ds. komunikacji wizualnej. Na przykład strateg social media tworzy koncepcje obecności marek w społecznościach.Z kolei account i project manager odpowiadają za realizację projektów i koordynację współpracy z klientem. Copywriterzy, moderatorzy i community managerowie odpowiadają za tworzenie i prowadzenie komunikacji w mediach społecznościowych (np. na Facebooku), dyskusje, odpowiadanie na pytania.
Facebook to za mało
Zdaniem Anity Wojtaś-Jakubowskiej wielu korzystających z Facebooka, Instagramu czy You Tube do celów prywatnych szybko nabiera przekonania, że to wystarczy, by być specem od social media. Tymczasem od znajomości samego narzędzia do odpowiadania za komunikację marek w mediach społecznościowych wiedzie długa droga. Z danych Pracuj.pl wynika, że od kandydatów najczęściej oczekuje się znajomości zasad działania i biegłego posługiwania się portalami (Facebook, Twitter, Pinterest, Instagram, platformy blogowe), znajomości możliwości reklamowych w tych serwisach oraz biegłego posługiwania się polskim i angielskim. Tyle wiedza, a kompetencje? Liczą się: kreatywność, pomysłowość i sprawność w tworzeniu atrakcyjnych wpisów, umiejętność wyszukiwania informacji, czasem też kierunkowe wykształcenie (najczęściej marketing, choć wielu firmom wystarczy „zmysł marketingowy”).
— Szukamy osób, które dobrze czują się w środowisku mediów społecznościowych i dobrze czują to środowisko. Poza tym komunikacja w social media niesie dużą liczbę informacji, wymaga więc szybkości reakcji i analityki, która pozwala sprecyzować komunikaty — twierdzi Łukasz Kępiński, dyrektor rozwoju social media w agencji K2.
Agencja kreatywna Gong z kolei oczekuje, aby kandydat miał nie tylko doświadczenie społecznościowe i dokładnie znał narzędzia, ale również miał wiedzę z komunikacji i doświadczenie np. w reklamie czy marketingu.
— Każdy, kto chciałby rozpocząć zawodową przygodę z mediami społecznościowymi, musi pamiętać o tym, że wszystko tutaj zmienia się bardzo szybko, co chwila pojawiają się nowe informacje i narzędzia, a same społeczności nigdy nie zasypiają — mówi Błażej Dębicki.
Ważne jest także rozumienie użytkowników, ich potrzeb i znalezienie sposobu na ich zaangażowanie. Przyda się pozytywne nastawienie do świata i ludzi. Budowanie społeczności wymaga empatii i wysokiej kultury osobistej, a także umiejętności zarządzania sytuacjami kryzysowymi. To dla osób energicznych i lubiących wzywania.