Niechby zdążyli przed sylwestrem

opublikowano: 21-12-2015, 22:00

Nigdy w dziejach III RP projekt budżetu nie był wnoszony do parlamentu tak późno.

W normalnych okolicznościach rząd przedkłada dokument Sejmowi na trzy miesiące przed początkiem roku, czyli do 30 września. Konstytucja RP przewiduje furtkę, że „w wyjątkowych przypadkach możliwe jest późniejsze przedłożenie projektu”. Bywała ona otwierana w latach zmiany władzy, gdy odchodzący rząd wnosił projekt dwa razy — 30 września pod koniec starej kadencji oraz w pierwszym dniu nowej.

Zobacz więcej

Sejm

Krystian Maj/FORUM

Rok 2015 jest jednak wyjątkowy również pod względem budżetowym. Premier Ewa Kopacz zostawiła po sobie projekt na 2016 r., ale w pierwszym dniu nowej kadencji już go nie wniosła. Dlatego rząd Beaty Szydło, w przeważającej części kopiujący dorobek poprzedników, wnosi przyjęty wczoraj projekt jako prawnie nowy. Nieprzekraczalnym terminem jego wpłynięcia do Sejmu jest sylwester, ponieważ przy braku ogłoszonej ustawy budżetowej gospodarka finansowa państwa prowadzona jest od 1 stycznia na podstawie rządowego projektu. Notabene w obecnych relacjach na szczytach władzy wychodzi na to samo, opozycja nie ma szans na wprowadzenie do projektu nawet groszowej zmiany.

Najgorzej, że na razie również władcy kraju w wielu pozycjach budżetowych nie wiedzą, na czym stoją. Deficyt nie powinien przekroczyć 54,8 mld zł, dochody szacowane są na 313,8 mld zł, a wydatki na 368,6 mld zł. Jak zawsze bardziej konkretna jest strona wydatkowa, chociaż sztandarowy program 500 zł na dziecko nie jest znany w ostatecznym kształcie. Strona dochodowa natomiast to niewiadoma, nie tylko w kluczowej kwestii uszczelnienia VAT. Ostre spory wywołują nowe podatki — do handlowego odnosi się wypowiedź poniżej, a bankowy to główny temat tego wydania „PB”. Bez względu jednak na wszystko — ustawowy walec budżetowy bez problemów się przetoczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu